Już od czterech miesięcy na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) można kupić energię po cenach, które powinny zadowalać najwybredniejszych uczestników rynku.

Miesięczny wolumen obrotu na TGE w lutym wzrósł w porównaniu ze styczniem o 4%. Jeżeli weźmiemy pod uwagę dzienny wolumen obrotu, to ze względu na mniejszą liczbę dni w najkrótszym miesiącu roku, wzrost dziennego wolumenu w lutym w porównaniu ze styczniem wyniósł 15%. Średni dzienny wolumen obrotu zamknął się na poziomie 9 898 MWh.

Ceny w lutym wzrosły w porównaniu ze styczniem o niecałe 5 zł, do 115,36 zł. Wzrost w godzinach szczytowych (8.00-20.00) był większy niż w godzinach pozaszczytowych.

Bardzo ciekawy był ostatni tydzień lutego, kiedy ceny w godzinach pozaszczytowych pozostały na tym samym poziomie, natomiast ceny w godzinach szczytowych spadły o 14 zł. Ten fakt można próbować tłumaczyć pogodą. Ciągle bardzo mroźne wieczory oraz ciepłe i słoneczne dni spowodowały w większości zakładów energetycznych spadek zapotrzebowania w godzinach szczytowych. To właśnie zakłady energetyczne stanowią o cenach na TGE. Z dotychczas prezentowanych przez TGE statystyk wynika, że udział wszystkich elektrowni w Rynku Dnia Następnego wyniósł w grudniu 7,18%, a w styczniu 10,61%.

W stosunku do poprzedniej soboty średnia cena energii elektrycznej pozostała na tym samym poziomie. Prawdopodobnie dopiero sesje, które odbędą się w niedzielę i poniedziałek, pokażą, jaką strategię przyjęli uczestnicy rynku w marcu.