Dla ministra finansów sprawa jest oczywista: przedstawiony przez niego program jest narodowy, a nie partyjny, i dlatego zasługuje na poparcie wszystkich reformatorskich sił w parlamencie. I dlatego też rozłam w koalicji - choć będzie miał wpływ na jego ostateczny kształt - nie powinien uniemożliwić prac nad nim. Jak powiedział Grzegorz Kołodko w rozmowie z radiowymi "Sygnałami Dnia", każdy, kto jest uczciwy i mądry, powinien poprzeć te rozwiązania. - Tym bardziej że bardzo wiele postulatów, sugestii i propozycji zawartych w tymże programie wychodzi także z tego, co sugerowały np. Platforma Obywatelska i Samoobrona - powiedział wicepremier.
Platforma wypowie się dziś
Politycy PO wstrzemięźliwie wypowiadają się na temat planu Kołodki. Dziś zbierze się jej klub parlamentarny. Jak powiedział nam jego rzecznik Maciej Grabowski, posłowie Paltformy mają "odnieść się do sytuacji powstałej po rozpadzie koalicji SLD-UP--PSL". - Dyskusja może także dotyczyć tego, co przedstawiał wcześniej rząd, w tym założeń reformy finansów publicznych - powiedział M. Grabowski.
Według Zyty Gilowskiej z PO ,jej ugrupowaniu podoba się plan rozwiązania części funduszy celowych i agencji oraz zrezygnowanie ze środków specjalnych. - Na razie nie znamy szczegółów programu. Wicepremier Kołodko podał tylko jego ogólne założenia, zresztą z różną dokładnością. Musimy poczekać na projekt rządowy. Trudno przecież popierać trzy warianty zmian w podatku PIT. Nas zresztą interesuje wprowadzenie podatku liniowego, ale za to powszechnego, czyli obejmującego także dochody rolników - powiedziała Zyta Gilowska.
Sprawy podatkowe są też szczególnie ważne dla Prawa i Sprawiedliwości. Wiesław Walendziak z PiS także chwali pomysł likwidacji niektórych funduszy celowych i agencji, zapowiedzi reformy KRUS i wyrzucenie korupcjogennych - jego zdaniem - ulg i zwolnień z systemu podatkowego. Dodaje jednak, że obniżki stawek podatkowych są zbyt małe. Zdaniem posła PiS, brak ulg oznacza zwiększenie obciążeń fiskalnych.