Reklama

Podatki trzeba będzie obniżyć

Część opozycji może poprzeć niektóre założenia reformy finansów publicznych, ocenia wicepremier Grzegorz Kołodko. Tymczasem posłowie z największych klubów opozycyjnych wstrzymują się z jednoznacznymi deklaracjami. Wczoraj okazało się, że niektórzy członkowie rządu mają zastrzeżenia do planu ministra finansów, zwłaszcza jego części podatkowej. Zamierzenia podatkowe G. Kołodki krytykują także przedsiębiorcy.

Publikacja: 06.03.2003 08:27

Dla ministra finansów sprawa jest oczywista: przedstawiony przez niego program jest narodowy, a nie partyjny, i dlatego zasługuje na poparcie wszystkich reformatorskich sił w parlamencie. I dlatego też rozłam w koalicji - choć będzie miał wpływ na jego ostateczny kształt - nie powinien uniemożliwić prac nad nim. Jak powiedział Grzegorz Kołodko w rozmowie z radiowymi "Sygnałami Dnia", każdy, kto jest uczciwy i mądry, powinien poprzeć te rozwiązania. - Tym bardziej że bardzo wiele postulatów, sugestii i propozycji zawartych w tymże programie wychodzi także z tego, co sugerowały np. Platforma Obywatelska i Samoobrona - powiedział wicepremier.

Platforma wypowie się dziś

Politycy PO wstrzemięźliwie wypowiadają się na temat planu Kołodki. Dziś zbierze się jej klub parlamentarny. Jak powiedział nam jego rzecznik Maciej Grabowski, posłowie Paltformy mają "odnieść się do sytuacji powstałej po rozpadzie koalicji SLD-UP--PSL". - Dyskusja może także dotyczyć tego, co przedstawiał wcześniej rząd, w tym założeń reformy finansów publicznych - powiedział M. Grabowski.

Według Zyty Gilowskiej z PO ,jej ugrupowaniu podoba się plan rozwiązania części funduszy celowych i agencji oraz zrezygnowanie ze środków specjalnych. - Na razie nie znamy szczegółów programu. Wicepremier Kołodko podał tylko jego ogólne założenia, zresztą z różną dokładnością. Musimy poczekać na projekt rządowy. Trudno przecież popierać trzy warianty zmian w podatku PIT. Nas zresztą interesuje wprowadzenie podatku liniowego, ale za to powszechnego, czyli obejmującego także dochody rolników - powiedziała Zyta Gilowska.

Sprawy podatkowe są też szczególnie ważne dla Prawa i Sprawiedliwości. Wiesław Walendziak z PiS także chwali pomysł likwidacji niektórych funduszy celowych i agencji, zapowiedzi reformy KRUS i wyrzucenie korupcjogennych - jego zdaniem - ulg i zwolnień z systemu podatkowego. Dodaje jednak, że obniżki stawek podatkowych są zbyt małe. Zdaniem posła PiS, brak ulg oznacza zwiększenie obciążeń fiskalnych.

Reklama
Reklama

Zmiany niewystarczające

W tej sprawie niektórzy przedstawiciele rządu mówią z opozycją jednym głosem. Wiceminister gospodarki, pracy i polityki społecznej Jacek Piechota uznał wczoraj propozycje zmian w podatkach za "zbyt blisko idące". - W programie zaproponowanym przez ministra finansów brakuje instrumentów, dzięki którym możliwy byłby do osiągnięcia zakładany przez nas wysoki wzrost gospodarczy. W rządzie trwa dyskusja, której celem jest wzbogacenie programu - powiedział J. Piechota.

Suchej nitki na planach podatkowych G. Kołodki nie zostawili przedsiębiorcy zrzeszeni w Krajowej Izbie Gospodarczej. Ich zdaniem są one "uderzeniem w podstawy ekonomiczne tworzenia się klasy średniej", a skutki ich wprowadzenia będą odwrotne do zamierzonych.

- Boimy się, że pod hasłem upraszczania systemu podatkowego czeka nas duża podwyżka podatków - mówi Andrzej Arendarski, prezes KIG. Dodaje, że tak się stanie, gdy zlikwidowane zostaną ulgi i np. wspólne opodatkowanie małżonków, a większość stawek nie zmieni się. Członkowie izby są zdania, że obniżenie podatków dla najbiedniejszych nie będzie wystarczającym impulsem dla ożywienia gospodarczego. - Podejrzewamy, że reforma finansów publicznych sprowadzi się do próby uzyskania większych wpływów budżetowych. To bardzo niebezpieczne podejście - uważa Mieczysław Bąk, ekspert KIG.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama