Niebawem okaże się, że fundusze emerytalne bardzo przeszacowały swoje wyniki - ostrzega DKW. Zakładano, że będą one miały deficyt w wysokości 62 mld funtów. Tymczasem może on sięgnąć nawet 171 mld funtów.
Według banku, w celu zmniejszenia niedoborów w kasie fundusze emerytalne winny jak najprędzej zwiększyć zaangażowanie w obligacje. "Z drugiej strony ruch ten może spowodować, że oczekiwanego odbicia na rynkach akcji nie będzie. Fundusze emerytalne to potężni inwestorzy instytucjonalni, będący w stanie samodzielnie utrzymywać kursy akcji" - czytamy w raporcie Dresdnera. Karen Olsney, ekspertka banku, ostrzega też, że bardziej ostrożne szacunki co do stopy zwrotu funduszy emerytalnych zmusiłoby także spółki do zwiększenia stawki emerytalnej - co z kolei zostałoby odrzucone przez zarządy.
Swoboda w ustanawianiu założeń i prognoz została więc poddana ostrej krytyce. Zwłaszcza że Dresdner sugeruje, jakoby same fundusze były w tym względzie pod naciskiem zarządów firm, którym zależy na jak największym wycenieniu ich majątku. W raporcie wymienia się wiele firm, które będą musiały prawdopodobnie obciąć dywidendy, jeśli mają utrzymać wyniki swoich funduszy emerytalnych na zakładanym poziomie. Chodzi tu m.in. o GKN, Sainsbury, Granada i BT Group oraz BAE Systems.