Ledwo upadła koalicja SLD--UP-PSL, a już dowiedzieliśmy się, jak będzie wyglądać przyszłość Polski. Politycy PSL oświadczyli, że klęskę koalicji odbierają jako sygnał, "iż troska o polski interes narodowy i gospodarczy, o wieś i rolnictwo (...) przestaje być zadaniem pierwszoplanowym". No cóż, trudno mi w to uwierzyć.
Nikt (a już na pewno nie rolnicy) nie jest skłonny pozwolić na to, aby coś odbywało się jego kosztem. Inną sprawą jest to, czy ma on wystarczająco duże wpływy, aby przeforsować swoje stanowisko. Oczywiście istnieją u nas tzw. grupy o dużym znaczeniu społecznym, które potrafią bardzo efektywnie bronić swoich przywilejów, bądź też wywalczyć nowe. Zauważyły one pewną prawidłowość: pieniądze leżą na ulicy. Wystarczy wyjść na nią i już, proszę, podwyższenie cen skupu interwencyjnego gotowe. Trochę smutne, że na tej ulicy leżą nasze pieniądze.
Szkoda, że my, inwestorzy, nie potrafimy zebrać się, iść pod budynek z pięknymi neonami www.mf.gov.pl i walczyć o swoje. Cóż, po pierwsze jest nas trochę za mało. Po drugie, nawet jeżeli założyć, że istniejemy jako grupa społeczna, to i tak mamy za krótką (bo tylko trochę ponad 10-letnią) historię, aby opanować trudną sztukę wymuszania i szantażowania.
Na tym straciliśmy. Przykładowo, kiedy podczas negocjacji z Unią rolnicy potrafili wymusić przyjęcie pożądanego przez nich stanowiska, gdy innym zagwarantowano upragnione okresy przejściowe, to my nie dostaliśmy nic. Podatek od zysków kapitałowych uzasadnia się niekiedy wymogami Unii (chociaż jest tyle sprzecznych informacji, że sam już się gubię). Czemu więc nikomu z nas nie przyszło do głowy domagać się specjalnego traktowania?
Pytanie brzmi, jak długo można ignorować grupę społeczną, która nawet jeśli nie jest zbyt liczna, to posiada przynajmniej ponadprzeciętne zasoby kapitałowe? Czy można z pobłażaniem traktować giełdę, która poprzez swój publiczny charakter jest najlepszym (chociaż nie idealnym) narzędziem ograniczania korupcji? Trudno spekulować na ten temat. Można jednak znaleźć pokrzepiające przykłady w historii.