"Projekt składamy w przeświadczeniu, że jest to absolutnie niezbędny, konieczny warunek do podjęcia dzieła naprawy finansów publicznych. Chcemy zmienić zasady gromadzenia i wydawania publicznych pieniędzy. Proponujemy rygorystyczną kontrolę wydatków publicznych" - powiedziała Gilowska.
Projekt ustawy o finansach publicznych nakłada, zdaniem Gilowskiej, "wędzidła" na polityków w odniesieniu do samowolnego wydawania pieniędzy podatników i jest skierowany przeciw klasie politycznej w Polsce. Gilowska porównała propozycje PO naprawy finansów publicznych do sejmowej Komisji Śledczej, która wyjaśnia sprawę afery Rywina.
Działania ministra finansów Grzegorza Kołodki Gilowska uważa za doraźne.
"Dotyczą one wielu segmentów finansów naraz, a my chcemy zacząć od fundamentów, czyli od ustawy o finansach publicznych, która jest zła" - powiedział Gilowska.
Projekt PO wprowadza instytucję Generalnego Inspektora Finansów Publicznych oraz audyt zewnętrzny. PO chce też jednolitych sprawozdań finansowych umożliwiających zestawienie wszystkich dochodów i wydatków publicznych. Proponuje likwidację zakładów budżetowych, gospodarstw pomocniczych i środków specjalnych oraz wszystkich funduszy celowych. Projekt zakłada też poszerzenie podmiotowe zakresu budżetu państwa poprzez włączenie do budżetu planów wszystkich instytucji finansowanych ze środków publicznych, które nie są w projekcie ustawy wskazane jako wyjątki (np. Polska Akademia Nauk).