Zdaniem niektórych analityków i inwestorów, obniżenie stopy overnight dla kredytów bankowych mogłoby zostać odebrane jako sygnał, że zyski spółek nadal będą się pogarszać. A to z kolei mogłoby zmniejszyć atrakcyjność akcji spółek związanych z komputerami, takich jak Dell, czy handlowych jak Gap. - Fed musi być bardzo ostrożny. Jeśli zadziałają zbyt agresywnie, to dla rynku może to być sygnał do paniki lub co najmniej obaw - mówi agencji Bloomberga Gary Schlossberg, starszy ekonomista w Wells Capital Management, firmie z San Francisco, która zarządza 110 mld USD.
W listopadzie ub.r. bank centralny zredukował stopy do 1,25%, a więc do poziomu najniższego od 1961 r. Miało to zachęcić Amerykanów, by więcej inwestowali, wydawali i pożyczali. W lutym w USA ubyło 308 tys. miejsc pracy, wskaźnik zaufania konsumentów jest najniższy od października 1992 r., a do takich danych makroekonomicznych dochodzi tegoroczny spadek indeksu S&P 500 o 5,3%. To skłania czołowe domy maklerskie do prognozowania kolejnego cięcia stóp w tym tygodniu.
Analitycy spodziewają się, że w I kwartale zyski spółek z indeksu S&P 500 wzrosną o 7,8%. W prognozie z 1 stycznia przewidywali poprawę wyników średnio o 11,7%. Co więcej, wzrost zysków spółek energetycznych, wynikający z tego, że obawy przed wojną w Iraku i chłodniejsza niż zazwyczaj zima, spowodowały wzrost cen ropy naftowej, stanowił aż 90% prognozy na I kwartał. W lutym wyższe koszty energii spowodowały wzrost cen produkcyjnych o 1%, ale bez uwzględniania żywności i energii, ceny te spadły o 0,5%. A taki spadek może zmniejszyć obawy o inflację i być jeszcze jednym argumentem dla Fed za obniżką stóp.
Na drugi kwartał analitycy spodziewają się poprawy wyników spółek z indeksu S&P 500 o 7,2%, wobec 10,9% na początku roku. - Kolejne cięcie stóp byłoby negatywną wiadomością dla inwestorów. Oznaczałoby bowiem, że zyski mogą być jeszcze mniejsze - uważa Uma Rajeshwar z Glenmede Trust, dysponującej 13,2 mld USD.
Inni analitycy i inwestorzy są zdania, że korzyści gospodarcze z obniżenia oprocentowania przez Fed w ostatecznym rachunku byłyby większe niż ewentualne straty, wynikające z obaw o zyski. - Nie mogę zrozumieć, dlaczego niektórzy negatywnie interpretują spadek stóp. Cała historia dowodzi, że jedynie zdecydowane działania Fed były korzystne dla rynku - mówi Richard Eakle z firmy zarządzającej pieniędzmi Shrewsbury.