Reklama

Wojska USA w Zatoce szykują się do ataku

PÓŁNOCNY KUWEJT (Reuters) - Amerykańscy żołnierze zgromadzeni na pustyni w Kuwejcie rozpoczęli we wtorek ostateczne przygotowania do inwazji w Iraku po tym jak prezydent George W. Bush przedstawił Bagdadowi 48-godzinne ultimatum. Niektórzy żołnierze już od 1.30 rano zabrali się do pakowania namiotów i sprzętu by przenieść się na nowe pozycje przed rozpoczęciem ataku. Bush zapowiedział w poniedziałek, że iracki prezydent Saddam Husajn ma czas do 2.15 czasu warszawskiego w czwartek by opuścić kraj.

Publikacja: 18.03.2003 16:07

Jeżeli tego nie zrobi, USA rozpoczną wojnę.

Część oddziałów zwinęła obozy by przesunąć się w okolice granicy z Irakiem, gdzie najbliższą noc spędzą na otwartym powietrzu.

James Mattis, generał 1 dywizji piechoty lądowej, napisał w liście do swoich żołnierzy, że nadszedł czas by iść na wojnę i obalić Saddama.

"Daję wam słowo, że wspólnie staniemy do walki z tymi oddziałami, które będą gotowe walczyć i zniszczymy je" - napisał w liście.

"Należy spodziewać się ataku chemicznego, wykorzystania cywili jako żywych tarczy jak również innych nieetycznych działań. Przyjmijcie to ze spokojem" - dodał.

Reklama
Reklama

W regionie Zatoki Perskiej stacjonuje obecnie około 280.000 żołnierzy amerykańskich i brytyjskich, którzy są gotowi do starcia z generalnie słabo uzbrojonym wojskiem Saddama Husajna.

OCZEKIWANIE W NAPIĘCIU

W obozach na pustyni zapanowało podniecenie, gdy wśród żołnierzy rozniosła się wiadomość o ultimatum, jakie Bush przedstawił Irakowi. Po kilku tygodniach spędzonych w namiotach na pustynii przy rosnącej temperaturze i burzach piaskowych oddziały palą się do walki.

"Jako żołnierze piechoty morskiej po to właśnie zostaliśmy wyszkoleni. To właśnie na to czekamy" - powiedział 19-letni Joseph McCarthy z St. Johns w stanie Arizona.

"Ja i, jak sądzę, wszyscy inni żołnierze jesteśmy gotowi do działania, by załatwić te sprawy i pozbyć się Saddama" - dodał.

Wielu żołnierzy obawia się jednak ataku chemicznego i biologicznego.

Reklama
Reklama

"Wszystko jest możliwe - ataki samobójcze, ładunki wybuchowe w przeszukiwanych domach" - powiedział sierżant Anthony Boswell, 24-letni zołnierz oddziałów piechoty morskiej z Salem w stanie Oregon.

"Wszyscy są również śmiertelnie przerażeni ewentualnym atakiem biologicznym" - dodał.

W palącym słońcu pustyni oficerowi wygłaszali ostatnie przemówienia do swoich wojsk przed wymarszem.

"Od tego momentu może być już trudniej. Jednak ja ze swojej strony zrobię absolutnie wszystko byście powrócili do tych, którzy czekają na was w domu" - powiedział swojemu 100-osobowemu oddziałowi kapitan Mike Martin.

W Zatoce Perskiej na pokładzie lotniskowca Abraham Lincoln panowała taka sama atmosfera napięcia. "Zbombardujmy i wracamy do domu" - powiedział jeden z amerykańskich żołnierzy.

Na brytyjskim lotniskowcu HMS Ark Royal żołnierze elitarnej jednostki piechoty morskiej również wyrazili ulgę, że okres oczekiwania dobiegł końca.

Reklama
Reklama

"Nareszcie zapadła decyzja" - powiedział Lloyd Frosdick, jeden z 40 komandosów elitarnej jednostki w Zatoce, dodając, że przyszedł czas obalić Saddama.

"Przez 10 lat wciąż go tylko ostrzegaliśmy. Nadszedł czas, by działać" - powiedział Frosdick.

((Autorzy: Sean Maguire, Adrian Croft; Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))

For related news, double click on one of the following codes:

[PX] [DNP] [PL] [EEU] [EMRG] [EUROPE] [LPL] [RTRS]

Reklama
Reklama

Tuesday, 18 March 2003 16:04:53

RTRS [nSKO853341]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama