Za sprawą piątkowej sesji mijający tydzień okazał się bardzo udany. Dosyć szybko bykom udało się opanować sytuację i zdobyć w końcówce zdecydowaną przewagę na parkiecie. Podobnie jak cały rynek zachowywał się kontrakt na Prokom. W zasadzie tylko poniedziałek dał niedźwiedziom powody do zadowolenia. Już w czwartek, za sprawą napływających korzystnych dla spółki informacji, zadziałały linie obrony. Kolejnego dnia pomogło zdecydowane ocieplenie klimatu na całym rynku, dzięki czemu kurs instrumentu bazowego zdołał pokonać silny opór w postaci linii szyi rozległej formacji RGR (przez co została ona unieważniona) oraz linii trendu na RSI. Rysuje się zatem realna szansa na kontynuację wzrostów w przyszłym tygodniu.

Bardzo dobrze zachowywał się w przeciągu całego tygodnia mój ostatni faworyt, a więc kontrakt KGHM3. Po wygenerowaniu tydzień temu silnych sygnałów kupna na instrumencie bazowym jego kurs sukcesywnie rośnie i co chyba najważniejsze nie ma jeszcze powodów do zamykania pozycji. Nadal, niestety, instrument ten nie cieszy się większą popularnością. Szkoda, bo trudno obecnie znaleźć na rynku kontrakt o bardziej stabilnym i lepiej określonym trendzie krótkoterminowym.

Do liderów wzrostów należy również kontrakt na PKN, głównie za sprawą bardzo dobrej wtorkowej sesji. Obecnie nastroje uległy uspokojeniu, a kurs akcji zatrzymał się przed barierą na wysokości 17,5 zł i od jej testu zależy dalsza koniunktura. Uwagę zwraca również duży obrót w przypadku kontraktów na Pekao i TP SA. Jest to o tyle interesujące, że kontrakty te nawet na naszym rozchwianym rynku pozostają w trendach bocznych. Najprawdopodobniej zatem inwestorzy zajmują już pozycje w nadziei, że i te walory wkrótce zaczną nadrabiać zaległości.