Portfel stworzyliśmy z myślą o zebraniu doświadczeń przy inwestowaniu na zagranicznych rynkach akcji. Chcemy się przede wszystkim dowiedzieć, czy można posługując się jedynie narzędziami dostępnymi przez internet i opierając swoje decyzje na analizie technicznej, osiągać satysfakcjonujące wyniki inwestycyjne.
Zachowanie walorów Xilinx, które w portfelu mamy od tygodnia, jest niepokojące. Kiedy na amerykańskich giełdach trwała wojenna hossa, ich kurs stał w miejscu. Na poniedziałkowej sesji spadł razem z całym rynkiem w skali nawet nieco większej niż indeksy. Akcje Xilinksa charakteryzuje spora zmienność i trzeba przyznać, że nasz "stop" ustawiany zawsze w odległości 10% od maksymalnego kursu w trendzie wzrostowym może być w tym wypadku zbyt blisko. Do tej pory na papierach Xilinksa straciliśmy niecałe 6%, co przekłada się na uszczerbek 0,6% na całym portfelu.
Marsz w górę kontynuował w ostatnich dniach Zimmer. Osiągnięcie nowego maksimum na poziomie 49,73 USD za walor powoduje podniesienie zlecenia "stop" do 44,76 USD. Nieco osłabły notowania obligacji o stałym oprocentowaniu, lecz dopóki ich kurs pozostaje ponad 107,3 zł, nie mamy powodów do niepokoju. Niewielka skala korekty na dolarze skłania do przypuszczenia, że amerykańska waluta może nadal umacniać się względem złotego.