Reklama

Ministerstwo Finansów chce upraszczać

Ministerstwo Finansów uważa, że za dużo jest rodzajów funduszy inwestycyjnych. Dlatego chce uprościć niektóre przepisy regulujące rynek TFI - dowiedział się PARKIET. Do projektu nowelizacji ustawy o funduszach resort dodał za to nowe elementy, dotyczące podmiotów sekurytyzacyjnych, które mają inwestować w dług.

Publikacja: 01.04.2003 09:26

- Niektóre rodzaje funduszy są do siebie bardzo podobne, a w ustawie są setki artykułów, które je opisują. Inwestorzy mogą mieć problemy, żeby się w tym połapać - mówi Bartosz Drabikowski, wicedyrektor Departamentu Instytucji Finansowych w MF. - Dlatego zastanawiamy się nad uproszczeniem niektórych przepisów, a tym samym odchudzeniem ustawy - dodaje.

Z informacji PARKIETU wynika, że chodzi o fundusze emitujące certyfikaty inwestycyjne. W tej chwili są aż trzy rodzaje takich podmiotów: zamknięte, specjalistyczne zamknięte i mieszane. Mają one zostać zastąpione jednym rodzajem funduszy. Szczegółowe kwestie dotyczące np. polityki inwestycyjnej czy sposobu wykupu certyfikatów byłyby natomiast regulowane w prospektach emisyjnych.

- To dobry pomysł. Obecny podział funduszy jest dla niektórych klientów zbyt skomplikowany - ocenia Grzogorz Świetlik, prezes CA IB TFI. - Ale trzeba uważać, aby przy ujednolicaniu przepisów nie zawęzić polityki inwestycyjnej - dodaje.

Ministerstwo Finansów pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o funduszach, przygotowanym przez KPWiG. Wprowadza on wiele nowych rodzajów podmiotów, które funkcjonują już na rozwiniętych rynkach. Ma to umożliwić działającym w Polsce towarzystwom przygotowanie się do zwiększonej konkurencji po wejściu Polski do UE (zagraniczne firmy będą mogły wtedy w zasadzie bez ograniczeń sprzedawać u nas swoje produkty). Chodzi m.in. o fundusze z wydzielonymi subfunduszami, model funduszy podstawowych i powiązanych, podmioty sekurytyzacyjne, portfelowe i aktywów niepublicznych. Ten podział w opinii MF jest potrzebny i żadnych uproszczeń nie będzie.

Resort zamierza natomiast bardziej uszczegółowić przepisy dotyczące funduszy sekurytyzacyjnych, które mają inwestować w dług. Są one szczególnie ważne dla rządu, ponieważ dzięki nim mogą się znaleźć środki np. na budowę autostrad czy oddłużenie szpitali. - Wprowadziliśmy tutaj sporo zmian. Dotyczą one m.in. zobowiązań podatkowych podmiotów, które będą brać udział w transakcjach sekurytyzacji. Brak takich regulacji mógłby zahamować rozwój rynku - uważa B. Drabikowski.

Reklama
Reklama

Resort finansów nie przygotowuje natomiast szczególnych przepisów podatkowych dla inwestorów, którzy będą kupować certyfikaty takich funduszy. Na rynku pojawiły się spekulacje, że ministerstwo może wprowadzić takie zachęty.

B. Drabikowski odpiera też zarzuty Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, że prace nad ustawą się przedłużają, co może spowodować, że nasze firmy nie zdążą się przygotować do otwarcia granic. STFI proponuje, aby jak najszybciej przyjąć projekt w obecnym kształcie, a szczegóły dopracowywać w przyszłości, np. w oddzielnych ustawach (dotyczy to funduszy sekurytyzacyjnych). - Nie ma takiej potrzeby. Moglibyśmy zyskać w ten sposób najwyżej kilka tygodni, a to nie miałoby dla rynku znaczenia. Poza tym i tak będziemy gotowi przed terminem nałożonym na nas przez Radę Ministrów - twierdzi wicedyrektor.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama