Reklama

PTE Allianz myśli o przejęciach, inwestuje w obligacje

WARSZAWA (Reuters) - Należący do pierwszej dziesiątki funduszy emerytalnych PTE Allianz rozważa przejęcie innego towarzystwa emerytalnego. Stanie się to jednak dopiero gdy wejdzie w życie nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu funduszy emerytalnych, powiedział w wywiadzie dla Reutera prezes funduszu.

Publikacja: 01.04.2003 11:24

Do tego czasu Allianz, zarządzający portfelem o wartości 870 milionów złotych, stawia na wzrost organiczny i osiąganie jak najlepszych wyników, głównie dzięki inwestycjom w krajowe obligacje, które przynoszą wyższe stopy zwrotu od zbyt drogich - jak ocenia - polskich akcji.

Paweł Wojciechowski powiedział, że dzięki prowadzonej polityce inwestycyjnej i akwizycyjnej, od 1999 roku funduszowi udało się podwoić udział w rynku, z 1,34 procent sprzed czterech lat.

"Allianz jest zainteresowany przejęciami. Dopóki jednak nie będzie ustawy emerytalnej i jasnych warunków gry, trudno oczekiwać rzetelnej oceny wszystkich ryzyk biznesowych na rynku emerytalnym i trudno spodziewać się zachęcającego klimatu dla zwiększenia zaangażowania na rynku emerytalnym" - powiedział Wojciechowski.

Obecnie w Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy o funkcjonowaniu funduszy emerytalnych. Dzięki proponowanym zapisom, rząd chce między innym obniżyć prowizje funduszy, wzmocnić konkurencję między nimi i zapewnienić maksymalną efektywność inwestowanych środków.

Zgodnie z zapowiedziami ministra pracy i gospodarki, nowela powinna wejść w życie jesienią. Jeśli tak, to rok 2004 mógłby być rokiem fuzji i przejęć na rynku funduszy emerytalnych, w których Allianz chciałby wystąpić po stronie przejmującego.

Reklama
Reklama

GIEŁDA NIE, OBLIGACJE TAK

Na razie jednak Allianz skupia się na inwestycjach, wyraźnie przedkładając papiery dłużne ponad polskie akcje. Wojciechowski uważa, że dla inwestorów największe znaczenie ma dziś integracja Polski z Unią Europejską i proces konwergencji polegający na dostosowywaniu cen krajowych papierów do poziomów panujących w UE.

O ile jednak w przypadku obligacji ten proces jeszcze trwa, o tyle akcje spółek z warszawskiej giełdy kosztują tyle co ich odpowiedniki na rynkach europejskich, ocenia.

"Efekt konwergencji już jest zawarty w wycenach polskich spółek giełdowych. Gdy porównamy ceny krajowych spółek do cen ich spółek-matek lub spółek z tej samej branży notowanych na zachodnich giełdach, to wydaje się, że obecnie polska giełda jest przewartościowana" - powiedział Wojciechowski, dodając, że w takiej sytuacji ceny akcji mogą jedynie spadać.

Od początku roku PTE Allianz zmniejsza zaangażowanie w akcje na korzyść obligacji. W lutym fundusz zredukował liczbę akcji w portfelu o 4,6 punktu procentowego. W efekcie na koniec lutego akcje stanowiły 15,3 procent całego portfela, co zarazem było najmniejszym zaangażowaniem w inwestycje giełdowe wśród 10 największych funduszy.

Od początku roku WIG20 stracił na wartości ponad pięć procent, podczas gdy publikowany przez agencję Reuters indeks polskich obligacji wzrósł o 2,6 procent.

Reklama
Reklama

"Polskie obligacje wydają się stosunkowo atrakcyjne, przy tak dużym ryzyku inwestycyjnym w akcje" - dodał Wojciechowski, którego fundusz ma ponad 77 procent portfela w papierach dłużnych.

ROZPAD KOALICJI NIE JEST ZAGROŻENIEM

Chociaż na rynku pojawiły się obawy, że rozpad koalicji rządzącej, do którego doszło na początku marca, gdy z rządu odwołano członków Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) opóźni prace nad nowelizacją ustawy o OFE, to zdaniem Wojciechowskiego takiego zagrożenia nie ma.

"Przesilenie polityczne nie spowodowało powstania jakiejś specjalnej ścieżki dla tej ustawy - ani szybkiej ani wolnej. To ustawa o mniejszym znaczeniu politycznym, a większym merytorycznym. Nie sądzę, żeby miała znaczenie priorytetowe" - powiedział Wojciechowski.

Dodał, że jeżeli prace nad ustawą miałyby się opóźnić właśnie ze względów merytorycznych i z korzyścią dla stanowionego prawa, to lepiej się nie śpieszyć. Wojciechowski uważa też, iż rząd mniejszościowy nie jest zagrożeniem dla zaplanowanego na czerwiec referendum unijnego. Jego zdaniem Polacy zagłosują na "tak". Obecnie prawie 70 procent Polaków popiera przystąpienie do UE, które ma nastąpić w maju 2004 roku.

"Rozpad koalicji i sytuacja polityczna ma w tej chwili mniejszy wpływ na koniunkturę na rynku kapitałowym niż fakt integracji z Unią Europejską. Sądzę, że poparcie dla członkostwa Polski w Unii jest wysokie, a w moim przekonaniu spadek poparcia dla rządu nie będzie miał wpływu na wynik referendum" - stwierdził.

Reklama
Reklama

Olga Markiewicz

((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: olga.markiewicz.reuters.com @reuters.net))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama