Jaka jest wartość nabywanych przez nas akcji, czy są one drogie, czy tanie? To pytania często zadawane przez giełdowych inwestorów. Niestety, nie ma jednej metody określania wartości akcji. Warto jednak zwrócić uwagę na jedną z najprostszych. Jest ona oparta na zyskach generowanych przez firmę.
C/Z decyduje
o wartości firmy
Przesłanką do podejmowania większości decyzji inwestycyjnych jest chęć osiągnięcia zysku. Jeśli ktoś zamierza swoje pieniądze przeznaczyć na zakup jakiegoś przedsiębiorstwa, najpierw zastanawia się, po jakim czasie mu się zwrócą. A mogą mu się zwrócić, jeśli nabyta firma będzie przynosić zyski. Im większe, tym szybciej to nastąpi. Oczywiście, inwestorzy giełdowi rzadko kupują całe przedsiębiorstwa, ale jest mechanizm, który pozwala im korzystać z wypracowanych zysków. Jest nim prawo do dywidendy, czyli udziału w zyskach.
Najprostszą metodą na określenie wartości firmy jest pomnożenie zysku netto za ostatnie 4 kwartały przez "właściwy" poziom wskaźnika C/Z (obliczanego jako iloraz ceny i zysku netto przypadającego na jedną akcję). Przy podejmowaniu rzeczywistych decyzji inwestycyjnych kluczowe znaczenie ma określenie, czy aktualna wartość wskaźnika C/Z jest "właściwa", bo to on w największym stopniu determinuje wartość spółki. I tu napotykamy zasadniczy problem, bo znalezienie odpowiedzi na to pytanie należy raczej do dziedziny sztuki niż nauki. Nawet przy takim samym C/Z jeden walor może być bardziej atrakcyjny od innego. Dzieje się tak dlatego, że wskaźnik ten jest zależny od oczekiwań co do przyszłych zysków, jakie firma będzie w stanie wypracować.