"Teraz akurat i to bardziej w wyniku pewnych czynów i słów ze strony rządowej ten kurs jest bardziej korzystny dla polskiego eksportu, ale to nie jest kurs ustabilizowany na tym poziomie. Ze względu na konwergencję i dyferencjacje stóp procentowych nadal będzie występowała presja aprecjacyjna" - powiedział Kołodko dziennikarzom w czasie konferencji w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania.
W czwartek rano złoty otworzył się na poziomie 3,9570 zł do dolara i 4,2680 zł do euro, przy odchyleniu od parytetu 3,7%. W ciągu ostatnich dni kurs złotego wzmocnił się o około 3,0%.
Pod koniec zeszłego roku kurs złotego względem koszyka walut był mocniejszy od obecnych notowań o około 4-5%.
Optymalny dla polskiej gospodarki kurs złotego to, zdaniem Kołodki, 4,35 zł za euro. Wcześniej minister dążył chciał wcześniej osłabiać złotego właśnie do tego poziomu przez skup walut na rynku.
We wtorek wiceminister finansów Ryszard Michalski powiedział, że ministerstwo nie zrezygnowało z zakupu walut na rynku i byłby skłonny skupować waluty, jeśli złoty wzmocniłby się o co najmniej 6-7% odchylenia od starego parytetu. (ISB)