Dla całego regionu był to trudny kwartał, ponieważ na globalne napięcia geopolityczne związane z wojną w Iraku nałożyły się problemy natury lokalnej.
Polski złoty stracił w tym czasie 10 procent wobec euro, węgierski forint prawie pięć procent, a czeska korona 1,4 procent. Jedynie słowacka korona umocniła się do euro o 0,4 procent.
"Pierwszy kwartał był katastrofalny dla walut regionu, jednak wiele wskazuje na to, że w tym kwartale odrobią one część strat" - powiedział Gavin Gray, analityk ds. rynków wschodzących w banku HSBC.
Gray powiedział, że spodziewa się impulsu wzrostowego po zdecydowanych "tak" w referendach akcesyjnych w poszczególnych krajach. W tę sobotę referendum unijne odbędzie się na Węgrzech, w maju na Słowacji, a w czerwcu w Czechach i Polsce.
"Rozszerzenie UE jest już wliczone w kursy walut, ale rynek i tak pozytywnie zareaguje na te informacje" - powiedział Gray.