Hossa na rynku spółek spożywczych poprawiła trochę płynność notowanych w tym sektorze spółek. Jeszcze latem zeszłego roku zdarzały się tygodnie, kiedy łączny wolumen ledwo przekraczał 100 tys. walorów. Od połowy października zeszłego roku wskaźnik ten nie spada praktycznie poniżej 500 tys. akcji. Niestety, obrót koncentruje się tylko na kilku firmach. Granicę przyzwoitości, jaką jest średnio ponad 100 tys. zł obrotu na sesję, w ostatnich 6 miesiącach udało się przekroczyć tylko pięciu z 16 spółek spożywczych. Przykład przedsiębiorstw mięsnych bardzo dobrze obrazuje stopień "zaśmiecenia" giełdowych tabel firmami, których obecność na rynku bardzo trudno uzasadnić. Akcje tych spółek nie są zbyt często przedmiotem obrotu giełdowego. Firmy nie zgłaszają też zapotrzebowania na nowy kapitał.
Po zwyżce indeksu Przemysł Spożywczy ponad szczyt ukształtowany zimą zeszłego roku, trend długoterminowy jest wzrostowy. Najbliższy opór wyznacza wierzchołek z lutego 2000 roku, znajdujący się na 2488 pkt.
Ciekawa spółka
Sokołów - jeśli w branży jest jeszcze jakaś spółka, która może dołączyć do papierów już znajdujących się w trendzie wzrostowym, to jest nią właśnie Sokołów. Na początku kwietnia kupującym udało się powstrzymać trwający prawie trzy miesiące spadek kursu na poziomie 2,2 zł. Na wykresie pojawiło się podwójne dno z linią szyi na poziomie 2,36 zł. Odkładając od tej wartości w górę wysokość formacji, otrzymujemy 2,52 zł jako docelowy zasięg wzrostu, którego możemy oczekiwać w krótkoterminowej perspektywie. Zamknięcie poniedziałkowej sesji wypadło na wysokości 2,38 zł.
Jednak widoczna na wykresie formacja i krótkoterminowy trend wzrostowy to za mało, żeby podjąć decyzję o kupnie akcji. Rzut oka na wykres tygodniowy Sokołowa pozwala stwierdzić, że od stycznia 2002 roku walory te znajdują się w trendzie bocznym. Próba zakończenia konsolidacji wybiciem w górę, jaką podjęli kupujący na początku tego roku, zakończyła się niepowodzeniem. Krótkoterminowe podwójne dno i trend wzrostowy, który ta formacja zapoczątkowała, to kolejne próby wyrwania się z trwającego już ponad rok marazmu. Sygnałem informującym, że próba ta powiodła się, będzie zamknięcie ponad poziomem 2,63 zł (szczyt z początku 2003 roku na wykresie tygodniowym).