Pernod Ricard ma 98,43% głosów Agrosu. Bez problemu przyjął więc na wczorajszym walnym uchwałę o wycofaniu spółki z giełdy (zgodę na opuszczenie parkietu musi jeszcze wydać KPWiG). Przeciwko niej głosowały cztery osoby fizyczne (w tym były wiceprezes Agrosu). Ich sprzeciw został zaprotokołowany. Jak się dowiedzieliśmy, drobni akcjonariusze zamierzają wystąpić do sądu z wnioskiem o jej unieważnienie.
- Uchwała narusza interesy drobnych akcjonariuszy. Pernod Ricard postąpił niezgodnie z dobrymi obyczajami kupieckimi. Nie zaoferował w wezwaniu uczciwej ceny - powiedział jeden z drobnych akcjonariuszy obecny na walnym. Przypomnijmy, że inwestor strategiczny Agrosu płacił w wezwaniu ogłoszonym w związku z zamiarem wycofania spółki z obrotu po 10 zł za akcje na okaziciela i 11,3 zł za walory imienne. - Postąpiliśmy zgodnie z prawem. Cena była wyższa o 25% od średniego kursu za ostatnie 6 miesięcy - tłumaczył Olivier Guelaud, wiceprezes Agrosu. Nie odpowiedział jednak na pytanie jednego z akcjonariuszy, jaka jest wartość spółki, powołując się m.in. na brak zaudytowanych wyników za 2002 r. Drobny inwestor zamierza złożyć wniosek do sądu z żądaniem udzielenia odpowiedzi na to pytanie. Z raportu za czwarty kwartał wynika, że wartość księgowa akcji Agrosu na koniec roku wynosiła 22 zł. Spółka może mieć około 200 mln zł gotówki (przy 10 mln zł zadłużenia), co daje około 19 zł na walor.
Pernod Ricard chce wycofać Agros z GPW m.in. z powodu bessy, niskiej płynności akcji, braku planów pozyskania środków z rynku kapitałowego oraz zbyt wysokich kosztów związanych z utrzymaniem statusu spółki publicznej w stosunku do wynikających z tego tytułu korzyści. Wiceprezes O. Guelaud nie potrafił jednak podać, jak duże koszty ponosi firma w związku z obecnością na giełdzie. Jeden z drobnych akcjonariuszy złożył więc wniosek o przerwanie obrad do czasu podania konkretnych kwot. Został jednak odrzucony.
Akcjonariusze przeciwni wycofaniu Agrosu z rynku publicznego chcieli wiedzieć, co dalej będzie ze spółką. Pytali, czy inwestor strategiczny zamierza ogłosić przymusowy wykup walorów, zlikwidować firmę (nie prowadzi już żadnej działalności produkcyjnej) lub połączyć ją z innym przedsiębiorstwem (Pernod Ricard kontroluje Wyborową - producenta wódek). - Z wiedzy zarządu wynika, że nie ma w planach przymusowego wykupu papierów, likwidacji Agrosus czy połączenia go z innym podmiotem. Jeżeli jakieś działania odnośnie spółki zostaną podjęte, to będą przeprowadzane z respektowaniem praw akcjonariuszy mniejszościowych - zapewniał wiceprezes O. Guelaud. - Dotychczasowe postępowanie Pernod Ricard, przejęcie swego czasu kontroli nad Agrosem z obejściem polskiego prawa sprawiają, że trudno nam uwierzyć w deklaracje poszanowania praw mniejszości - powiedział drobny inwestor.