"Połączona grupa (...) będzie dysponowała rezerwami w wysokości 19,4 miliarda baryłek ropy" - głosi komunikat. Fuzja ma zostać sfinalizowana do końca roku.
Nowa spółka będzie produkować dziennie 2,3 miliona baryłek ropy dzinnie, czyli tyle, ile Kuwejt. Na JukosSibneft będzie przypadać 29 procent całości rosyjkiej produkcji ropy.
Nowo powstały koncern będzie kontrolował rezerwy większe niż znajdują sie pod dnem Morza Północnego, dzielone przez Norwegię i Wielką Brytanię, a także większe od tych, które znajdują się na Alasce.
W wyniku tej transakcji powstaje gigant, który odbierze palmę pierwszeństwa wśród rosyjskich koncernów Lukoilowi i będzie w stanie rzucić wyzwanie największym światowym graczom.
W ramach złożonej umowy akcjonariusze Sibneftu sprzedadzą 20 procent akcji Jukosu za trzy miliardy dolarów w gotówce, a reszta akcji spółki zostanie wymieniona w proporcji 0,36125 procent akcji nowej firmy za każdy jeden procent akcji Sibneftu.