"Już od ponad roku działamy w warunkach bardzo ograniczonej reklamy, poza tym nasze społeczeństwo zubożało i ten odpływ z droższych do tańszych produktów się zauważa (...) Ludzie zamiast pić droższe piwa piją tańsze, ale też przerzucają się na alternatywy, które są tańszym alkoholem" - powiedział Marcin Piróg, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego (ZPPP), a zarazem przes Carlsberg Okocim.
"Wysoka akcyza też daje nam się we znaki. Kwestią tygodni jest kiedy zostanie znowelizowana ustawa o wychowaniu w trzeźwości i myślę, że to wpłynie też pozytywnie (na branżę), bo nasze produkty markowe będą mogły być, choć w ograniczonym stopniu, reklamowane w telewizji i na nośnikach zewnętrznych" - dodał.
Według przedstawicieli ZPPP, grupującego browary reprezentujące 94 procent rynku, akcyza w Polsce jest 2-2,5 raza wyższa niż w innych krajach europejskich. Negatywnym czynnikiem dla branży piwnej jest też ubiegłoroczna obniżka akcyzy na alkohole wysokoprocentowe, a co za tym idzie spadek cen wódek.
Prezes największej na polskim rynku firmy browarniczej, Browarów Żywiec nie chciał ujawnić wyników za pierwszy kwartał, mówić jedynie, że jest z nich zadowolony. Natomiast idąca z grupą Żywiec łeb w łeb Kompania Piwowarska sprzedała w pierwszym kwartale 1,5 miliona hektolitrów piwa, czyli o około dwa procent więcej niż rok temu.
Znajdująca się na trzecim miejscu Grupa Carlsberg Okocim sprzedała w pierwszym kwartale 2003 roku 660.000 hektolitrów piwa, czyli o około trzy procent piwa mniej niż w pierwszym kwartale 2002 roku. Spółka nadal prognozuje, że w całym roku sprzeda około cztery miliony hektolitrów piwa.