Ostatnie spadki sprowadziły wykres kontynuacyjny kontraktów na WIG20 do linii trendu, obejmującej ostatnie dwa miesięce notowań. Jeszcze jedna sesja dla niedźwiedzi i będziemy mieli silny sygnał sprzedaży. Wprawdzie nawet jeśli opisywane wsparcie zostanie pokonane, to wciąż pozostanie dołek z 25 lutego na 1067 pkt., ale to właśnie przebicie opisywanej linii będzie dla niej wystarczającym sygnałem, do opowiedzenia się po stronie sprzedających. Choćby z tego powodu, że na wykresie kontynuacyjnym już w tym momencie pojawiła się sekwencja coraz niżej położonych szczytów i dołków, czyli trend spadkowy. Wprawdzie kierunek tendencji średnioterminowej wciąż pozostanie nie wyjaśniony, ale już zniżka do zamknięcia na 1067 pkt. może zapewnić zysk posiadaczom krótkich pozycji.

Najbliższy opór to lokalny szczyt na 1144 pkt. Odbicie od testowanej własnie linii trendu, a nastepnie zwyżka ponad tę wartość oddalą rynek od rzeczy wręcz niezbędnej dla jego dalszego normalnego funkcjonowania: trwałego trendu.

Ciekawiej od głównego kontraktu wciąż prezentują się futures akcyjne. Niestety, zainteresowanie tymi instrumentami jest znikome. W ciągu ostatnich dwóch sesji wolumen na kontrakatch na BRE, które właśnie kończą wzrostową korektę wyniósł łącznie 5 kontraktów. Podobnie rzecz ma się z kontraktami na walory BPH PBK: ostatnie trzy sesje to łącznie 4 kontrakty obrotu. Wciąż jednym z ciekawszych kontraktów pozostaje Prokom, gdzie wykres znajduje się tuż nad linią trendu wzrostowego. Jej przełamanie będzie sygnałem sperzedaży, który da początek spadkowemu impulsowi, "zaległemu" jeszcze od czasu ukształtowania głowy z ramionami.