Według Władysława Karasia, prezesa Polfarmedu i Polfy Warszawa, jeśli ta sytuacja się nie zmieni, negatywne skutki opóźnień odczują nie tylko polskie firmy farmaceutyczne, ale także pacjenci oraz budżet państwa.
"Brak rejestracji powoduje, że polscy producenci nie mogą rozpocząć produkcji nowych leków, oddając "pole" zagranicznej konkurencji "- powiedział na wtorkowej konferencji prasowej Karaś.
Dodał, że z powodu niewydolności urzędu istnieje zagrożenie, że krajowi wytwórcy nie zdołają przerejestrować w latach 2004-2005 ponad 6 tys. preparatów, którym skończy się pięcioletni okres ich dopuszczenia do obrotu na rynku.
Ta sama sytuacja może też dotknąć polskie leki, które muszą być ponownie zarejestrowane w sposób zgodny z normami Unii Europejskiej (UE), aby mogły być sprzedawane na wspólnym rynku po 2008 roku.
Zdaniem Polfarmedu, urząd, który powstał w październiku 2002 roku nie jest zupełnie przygotowany do zadania, które przed nim stoi.