- Poprawie nastrojów sprzyjają oznaki ożywienia amerykańskiej gospodarki. Możemy obserwować dalszy wzrost kursów w Japonii, zwłaszcza akcji eksporterów - powiedział agencji Bloomberga Hideki Kamiya, zarządzający funduszami w firmie Resona Asset Management Co., która ma 2,5 mld USD w papierach japońskich spółek, między innymi Canona.

Spośród innych azjatyckich rynków, południowokoreański indeks Kospi wzrósł wczoraj o 1,2%, do czego walnie przyczyniła się zwyżka kursu akcji SK Telecom po tym, jak jej wyniki za I kwartał okazały się lepsze od prognozowanych przez analityków. W poniedziałek giełdy w Japonii i Korei były zamknięte z powodu świąt państwowych.

Indeks tajwańskiego rynku TWSE wzrósł o 0,4%, głównie za sprawą China Steel Corp., która poinformowała, że jej kwietniowy zysk przed opodatkowaniem zwiększył się ponadczterokrotnie. Zwyżkowały też wskaźniki wszystkich innych giełd w tym regionie, poza singapurską, o czym przesądziły obawy, że epidemia SARS pogorszy wyniki spółek w drugim kwartale. Chińskie giełdy w tym tygodniu są nieczynne.

Kontrakty terminowe na Nikkei wzrosły w Osace o 2%, do 8100 pkt, a w Singapurze o 2,7%. Akcje Sony, którego jedna trzecia przychodów pochodzi z rynku amerykańskiego, zdrożały wczoraj o 4,4%, a Canona, który 70% sprzedaje za granicą, zwyżkowały o 3,7%. Branża usługowa w Stanach Zjednoczonych niespodziewanie wzrosła w kwietniu, gdyż zakończenie wojny w Iraku spowodowało zwiększenie wydatków konsumpcyjnych. A usługi stanowią 80% amerykańskiego PKB.

Te wiadomości zza oceanu poprawiły też nastroje południowokoreańskich inwestorów, zwłaszcza tych, którzy lokują w papiery tamtejszych eksporterów. W rezultacie akcje Samsunga, który jedną piątą przychodów generuje w USA, zdrożały o 2%. Walory Hyundaia, w którym eksport stanowi ponad połowę ogólnej sprzedaży, zwyżkowały o 1,7%.