Posiadacze papierów Hydrotoru przez 5 lat ich obecności na warszawskim parkiecie nie mają zbyt wielu powodów do zadowolenia. W zasadzie mocniejszy ruch wzrostowy był ich udziałem jedynie raz. Od listopada 1999 r. do sierpnia 2000 r. kurs wzrósł o ok. 50%. Potem nastąpiła kontynuacja trendu spadkowego, rozpoczętego z chwilą debiutu na giełdzie. Teraz pojawiła się szansa na przełamanie złej passy. Sprzyjają temu sytuacja techniczna na wykresie kursu, stabilna kondycja fundamentalna i widoczne na rynku zainteresowanie inwestorów mniejszymi, atrakcyjnie wycenionymi spółkami.
C/Z nie przekracza 6
Osiągane w minionych latach wyniki nie są rewelacyjne, ale wykazują się dużą stabilnością. Od III kwartału 1999 r. liczony narastająco za 4 kolejne kwartały zysk netto mieści się w przedziale od 1 do 2 mln zł. Po tym, jak od połowy 2001 r. zysk obniżał się stopniowo do dolnej wartości z tego przedziału, od połowy ubiegłego roku zauważalna jest poprawa. Spółka nie podała jeszcze wyników skonsolidowanych za I kw. (uczyni to 15 maja), ale wyniki jednostkowe wskazują, że pozytywna tendencja utrzymuje się. Od ponad półtora roku przychody, liczone narastająco za 4 kolejne kwartały, przekraczają 40 mln zł i wykazują się dużą stabilizacją. Pozwala to na uzyskiwanie przez ostatnie 4 lata stopy zwrotu z aktywów (ROA) i z kapitału własnego (ROE) na poziomie odpowiednio ok. 6% i 7%.
Podstawowe wskaźniki wyceny rynkowej mają niskie wartości, charakterystyczne raczej dla spółek w dużo trudniejszej sytuacji finansowej. C/Z nie przekracza 6, C/WK wynosi ok. 0,4, a przy tym Hydrotor może pochwalić się ponad 5-proc. stopą dywidendy za rok 2001 r. Można domniemywać, że w dużym stopniu powodem, dla którego firma jest przez rynek tak nisko wyceniana, jest jej wielkość. Wartość rynkowa nie przekracza 12 mln zł, a wartość księgowa 30 mln zł. Choć z drugiej strony można wskazać przykłady wielu jeszcze mniejszych spółek (np. Hoga), których kursy rosły, choć osiągały dużo gorsze wyniki finansowe.
Zmiana trendu na wzrostowy