"Potrzebujemy lepszych danych makro, szczególnie lepszych nastrojów konsumentów, wyższych wydatków, niższego bezrobocia i wzrostu inwestycji" - powiedział Lex Werkheim ze spółki Eureffect z Amsterdamu.
Od marca, kiedy to giełdy starego kontynentu osiągnęły sześcioletnie minimum, rynek wzrósł o 19 procent. Inwestorzy obawiają się jednak co będzie dalej, biorąc pod uwagę galopujący kurs euro, który jest niekorzystny dla eksporterów i niechęć Europejskiego Banku Centralnego (ECB) do obniżania stóp procentowych.
W piątek akcje Aholda wzrosły o 9,35 procent, a na przestrzeni całego tygodnia zyskały 11,5 procent. Rynek z ulgą przyjął bowiem zakończenie śledztwa w sprawie nieprawidłowości księgowych w amerykańskim oddziale firmy.
Akcje BT wzrosły o 5,2 procent dzięki utrzymaniu przez bank JP Morgan rekomendacji "lepiej niż rynek" dla brytyjskiego telekomu.
Do godziny 18.15 indeks Eurotop 300 wzrósł o 0,99 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 zyskał 0,93 procent. Na przestrzeni tygodnia indeks Eurotop stracił 1,2 procent.