- Spadek kursu amerykańskiej waluty pomaga eksportowi i sądzę, że jego wyniki będą coraz lepsze - powiedział Snow w programie telewizji ABC "This Week". Wczoraj rano w Londynie dolar spadł do 1,1609 wobec euro z 1,1486 w piątek. Poniżej 1,16 euro dolar nie kosztował od 25 stycznia 1999 r. Kurs amerykańskiej waluty spadł też wobec japońskiej do 116,49 ze 117,4 jena za dolara w piątek.

Uwagi Snowa na temat wpływu kursu dolara na eksport mają psychologiczne znaczenie - uważa Hans Redeker, szef strategii kursów walutowych w BNP Paribas. - To, co powiedział Snow, to tylko jeszcze jeden powód, by sprzedawać dolary, bo fundamentalne przyczyny słabości kursu amerykańskiego dolara wciąż się utrzymują - powiedział Redeker.

Przy utrzymywaniu przez amerykański bank centralny podstawowej stopy procentowej na poziomie najniższym od 41 lat i słabym tempie wzrostu gospodarczego, największa światowa gospodarka ma kłopoty z przyciągnięciem 1,5 mld USD dziennie zagranicznych inwestycji, których potrzebuje do pokrycia deficytu na rachunku bieżącym i utrzymania wartości waluty.

Ubiegłotygodniowe sygnały Fed, że jest on gotów do dalszego obniżania stóp procentowych, by zwalczyć groźbę deflacji, też szkodzą dolarowi. Podstawowa stopa Fed wynosi teraz 1,25% wobec 2,5% w strefie euro.

- Stopy procentowe są bardzo niskie, co sprzyja przenoszeniu kapitału w inne miejsca, a to oddziałuje na kurs dolara - powiedział były gubernator Fed Lyle Gramley, który teraz jest starszym doradcą w waszyngtońskim biurze Schwab Capital Markets. W tygodniu zakończonym 2 maja z amerykańskich giełd wypłynęło 418 mln USD, a na europejskie rynki wpłynęło netto 93 mln USD. Dwie trzecie spośród 38 uczestników rynku walutowego i jego analityków ankietowanych przez Bloomberga zaleca sprzedawanie dolarów za euro, co może spowodować, że kurs amerykańskiej waluty będzie spadał już szósty tydzień z rzędu.