- Orbis zamierza intensywnie zwiększać liczbę hoteli jedno- i dwugwiazdkowych. Nie zamierza natomiast inwestować w obiekty wyższej kategorii - powiedział wczoraj Maciej Grelowski, prezes spółki. Firma zamierza równocześnie unowocześniać swoją bazę. W najbliższych latach nakłady na remonty mają wynieść około 600 mln zł. Orbis będzie dążył do tego, by działać na zasadach leasingu zwrotnego. W efekcie będzie jedynie zarządzać hotelami, nie mając ich na własność. Spółka zapowiada także, że w 2006 r. osiągnie 48-50-proc. obłożenie miejsc w swoich obiektach. Obecnie wskaźnik ten wynosi 44%.
Orbis jeszcze w czerwcu powinien kupić 11 hoteli od spółki Hakon, która zarządza nimi w imieniu Accora (inwestor strategiczny Orbisu). Są to obiekty dwugwiazdkowe. Wartość transakcji jest szacowana na 300 mln zł. Zostanie ona sfinansowana ze środków własnych oraz kredytu. - Kupujemy dobrze zorganizowany dwugwiazdkowy rynek hoteli w Polsce - zapewnił M. Grelowski. - Mamy nadzieję zamknąć ten proces w czerwcu. Jeśli w tym terminie do tego nie dojdzie, to tej transakcji nie będzie - zapowiedział prezes.
Orbis zamierza w tym roku sprzedać cztery nierentowne hotele. Jeśli jednak transakcja z Hakonem zostanie dopięta, spółka pozbędzie się aż 8 obiektów. Sprzedaż zbędnych składników majątku, zysk ze sprzedaży udziałów w PolCardzie oraz lepszy wynik na działalności hotelarskiej mają pozwolić Orbisowi na podwojenie w br. zysku netto. W 2002 r. wyniósł on 24,6 mln zł.