Dziś na rynku papierów wartościowych krajowi brokerzy przede wszystkim konkurują między sobą. W niektórych segmentach muszą też liczyć się z aktywnością innych podmiotów. Do największych rywali można zaliczyć banki, które w ramach wydzielonego organizacyjnie i finansowo biura maklerskiego mają prawo wykonywać wszystkie czynności maklerskie. Banki bezkonkurencyjne są na rynku niepublicznym. Samodzielnie organizują emisje, obrót czy przechowywanie i rozliczanie papierów wartościowych, zwłaszcza obligacji i krótkoterminowych papierów dłużnych. O podmioty zgłaszające zapotrzebowanie na kapitał banki walczą również oferując różnego rodzaju kredyty. Przedsiębiorstwa poszukujące finansowania mogą także korzystać z pomocy firm leasingowych czy faktoringowych. O szeroko rozumiane zarządzanie aktywami walczą z kolei przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe i towarzystwa funduszy inwestycyjnych.
Rywale z UE
Integracja z UE spowoduje, że do obecnie konkurujących podmiotów może dość szybko dołączyć nowa grupa instytucji. Biura i domy maklerskie powinny zwłaszcza odczuć działania ze strony firm inwestycyjnych. Wprowadzenie zasady jednej licencji zniesie wiele barier administracyjno-prawnych, kapitałowych i osobowych. Firmy inwestycyjne będą mogły świadczyć usługi zarówno poprzez oddziały, jak i działalność transgraniczną. Podobnie będzie z instytucjami kredytowymi prowadzącymi działalność inwestycyjną. W efekcie dostęp do rynku uzyskają m.in. dotychczas nieobecne w Polsce banki inwestycyjne i komercyjne.
Konglomeraty finansowe
W najbliższej przyszłości na kształt branży maklerskiej w Polsce istotny wpływ będzie miała działalność konglomeratów finansowych. W wymiarze krajowym już funkcjonują instytucje, które w swojej grupie kapitałowej skupiają podmioty zależne, prowadzące działalność niemal we wszystkich segmentach rynku finansowego (np. Pekao, BRE Bank, Bank Handlowy w Warszawie, BZ WBK, BPH PBK czy ING Bank Śląski). Konglomeraty tworzą również największe przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe (PZU i Warta). Grupy kapitałowe funkcjonujące w kilku segmentach rynku finansowego są również obecne we wszystkich krajach UE.