- Wierzymy w powrót ożywienia gospodarczego w Polsce - mówi M. Przybylski. Jego zdaniem, w tym roku PKB powinien się zwiększyć o 3,1% (z 1,3% w ub.r.), a w 2004 r. o 4,1%. Gospodarkę nadal będzie napędzał silny eksport. Popyt konsumpcyjny powinien się utrzymać na stabilnym poziomie. Pod znakiem zapytania pozostają jednak inwestycje, bez których nie jest możliwa zdecydowana poprawa koniunktury.
W opinii specjalistów z CU, z powodu braku zdecydowanej reformy finansów publicznych, Polska nie spełni w 2006 r. kryterium budżetowego z Maastricht. Nie będzie zatem możliwe przyjęcie euro w 2007 r., jak chce minister finansów Grzegorz Kołodko. Ich zdaniem, nastąpi to najwcześniej w 2010 r.
W tym roku Commercial Union stawia na akcje. M. Przybylski zapewnia, że dotychczasowe wyniki funduszy CU, które inwestują na warszawskiej giełdzie, to efekt właściwego doboru spółek. Drugorzędne znaczenie ma natomiast poziom zaangażowania w akcje. W ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku fundusz CU Polskich Akcji zyskał 13,5%. W tym samym czasie konkurenci stracili średnio 0,6%.
- Uciekliśmy od dużych spółek do małych i średnich. Unikaliśmy też banków - mówi szef TFI. - Ale teraz będziemy się przesuwać w stronę firm większych. Ich potencjał wzrostu nie jest wprawdzie znacząco wysoki, ale nie ma też ryzyka głębokiej korekty - dodaje. Jego zdaniem, sytuacja polskich przedsiębiorstw wcale nie jest zła, a najlepiej radzą sobie eksporterzy. - Oczekujemy też poprawy wyników finansowych banków w drugim półroczu. Ich bilanse zostały już w dużej części wyczyszczone ze złych kredytów - dodaje M. Przybylski. CU TFI istnieje od roku. Zarządza obecnie czterema funduszami, których aktywa wynoszą przeszło 180 mln zł.
W opinii M. Przybylskiego, w przyszłym roku na polskim rynku pojawią się nowe fundusze, dające możliwość inwestowania w euro. - Spodziewam się, że odżyje dyskusja polityczna na temat osłabienia złotego przed naszym wstąpieniem do unii walutowej. A to oznaczałoby zmniejszenie naszych oszczędności w złotych o jakieś 10-20% - mówi prezes. - Aby klienci mogli tego uniknąć, TFI będą oferować fundusze inwestujące w euro - dodaje.