- Sprawa połączenia nabrała tempa - skomentował Andrzej Ubertowski, prezes Polnordu. Nie chciał jednak powiedzieć, kiedy może do niego dojść. Według naszych informacji, fuzja powinna zakończyć się jeszcze w tym roku. Jeśli tak się stanie, na przeżywającym poważne kłopoty rynku budowlanym pojawi się naprawdę duży gracz. Jednostkowe przychody połączonego podmiotu można bowiem szacować na ponad 500 mln zł.

Po raz pierwszy o fuzji obu firm informowano w czerwcu 2000 r. Wówczas Polnord i Energobudowa zawarły w tej sprawie porozumienie. Jednak prace posuwały się bardzo wolno, mimo że obie spółki mają tego samego głównego udziałowca (Prokom Investments). Niewykluczone że największym problemem było dogadanie się z pozostałymi akcjonariuszami Polnordu - Drugim NFI i PKO BP. Według wcześniejszych zapowiedzi, fuzja ma przynieść wiele korzyści. Wśród najważniejszych wymieniano wzrost płynności akcji, zwiększenie kapitalizacji, co powinno skłonić także większych inwestorów do zakupu walorów, zdywersyfikowanie działalności pod względem geograficznym i oferowanych usług, a także możliwość realizacji dużych kontraktów w ramach generalnego wykonawstwa.