Uregulowanie kwestii przeterminowanego zadłużenia spółki wobec jej akcjonariuszy jest niezbędne, by EuRoPol Gaz mógł zdecydować o podjęciu prac przy dokończeniu budowy pierwszej nitki gazociągu jamalskiego. Pod koniec marca akcjonariusze spółki przyjęli biznesplan dokończenia budowy pierwszej nitki gazociągu jamalskiego przez terytorium Polski, który przewiduje budowę trzech nowych tłoczni zwiększających przepustowość gazociągu do 32 mld m. sześc. rocznie z obecnych 22 mld m. sześc.
Bolikowski liczy, że dobrym początkiem rozmów będzie spodziewane wkrótce podpisanie aneksu przez PGNiG i Gazprom do umowy na dostawy gazu do Polski z 1996 roku, który uszczegóławia zapisy kontraktu jamalskiego.
"Formalnie aneks nie ma żadnego związku z sytuacją EuRoPol Gazu, ale czujemy, że jego podpisanie jest koniecznym warunkiem i stanie się jednocześnie impulsem do zakończenia swoistej partii szachów oraz sfinalizowania wielu nie załatwionych od kilku lat biznesowych problemów w EuRoPol Gaz" - powiedział Bolikowski.
Zadłużenie EuRoPol Gazu sięga 1,4 mld USD. By umożliwić dokończenie budowy pierwszej nitki gazociągu jamalskiego, na które jest potrzebne ponad 300 mln USD, PGNiG i Gazprom zdecydowały się na odłożenie w czasie spłaty po 100 mln USD zadłużenia EuRoPol Gazu.
Jedną z kwestii, którą PGNiG i EuRoPol Gaz muszą uzgodnić, jest kwestia spłaty odsetek od przeterminowanego zadłużenia. Gazprom nie przewiduje naliczania odsetek za zwłokę od niespłaconego w terminie kredytu towarowego. EuRoPol Gaz będzie chciał nakłonić PGNiG, by i on zaakceptował taką restrukturyzację zadłużenia, która nie będzie przewidywała odsetek za zwłokę od dotychczas nie spłaconych rat pożyczki.