Grupa Rolimpeksu w 2002 r. wypracowała ponad 10,1 mln zł zysku netto - o 140% więcej niż przed rokiem. W I kwartale zarobiła prawie 4,8 mln zł, co w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku daje wzrost o 44%. Jaki będzie ten rok pod względem wyników?
Pierwsze trzy miesiące każdego roku mamy zawsze najlepsze. Dwa kolejne kwartały są zwykle mniej korzystne, a czwarty kwartał jest z reguły dobry. Nie opublikowaliśmy prognoz finansowych na ten rok. Myślę, że uda nam się po raz kolejny poprawić efektywność gospodarowania. Wynik netto grupy powinien być istotnie lepszy do wypracowanego w 2002 r. Przychody netto ze sprzedaży raczej ukształtują się na porównywalnym poziomie, czyli wyniosą niecałe 1,1 mld zł.
Grupa Rolimpeksu w latach 1998-2000 ponosiła duże straty, przekraczające nawet 50 mln zł. Czy teraz, po restrukturyzacji i odzyskaniu rentowności, spółka zacznie wypłacać dywidendy?
Uważam, że nie powinniśmy jeszcze wypłacać dywidendy. Rolimpex w dalszym ciągu ma słabą strukturę finansowania. Kapitały własne, wynoszące obecnie około 67 mln zł, są prawie 3 razy niższe od zobowiązań kredytowych. Pracujemy nad poprawą tej relacji. Jest szansa, aby na koniec tego roku zadłużenie było tylko o około 2 razy wyższe od kapitałów własnych. W 2002 r. dług odsetkowy zmniejszyliśmy o 34 mln zł, a w I kwartale tego roku o kolejne prawie 5 mln zł, do 196 mln zł.
Dobre wyniki finansowe po części miały wpływ na wzrost kursu Rolimpeksu, który w ciągu ostatnich 8 miesięcy zyskał ponad 120%. Na poprawie wyceny zaważyły jednak głównie zakupy walorów przez Provimi Polska Holding, który zwiększył udziały z około 30% do ponad 56%. Czy uważa Pan, że akcje mają jeszcze potencjał wzrostowy?