Reklama

Provimi myśli o przejęciu pełnej kontroli

Z Andrzejem Budzińskim, prezesem Rolimpeksu, rozmawia Dariusz Wieczorek

Publikacja: 23.05.2003 09:22

Grupa Rolimpeksu w 2002 r. wypracowała ponad 10,1 mln zł zysku netto - o 140% więcej niż przed rokiem. W I kwartale zarobiła prawie 4,8 mln zł, co w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku daje wzrost o 44%. Jaki będzie ten rok pod względem wyników?

Pierwsze trzy miesiące każdego roku mamy zawsze najlepsze. Dwa kolejne kwartały są zwykle mniej korzystne, a czwarty kwartał jest z reguły dobry. Nie opublikowaliśmy prognoz finansowych na ten rok. Myślę, że uda nam się po raz kolejny poprawić efektywność gospodarowania. Wynik netto grupy powinien być istotnie lepszy do wypracowanego w 2002 r. Przychody netto ze sprzedaży raczej ukształtują się na porównywalnym poziomie, czyli wyniosą niecałe 1,1 mld zł.

Grupa Rolimpeksu w latach 1998-2000 ponosiła duże straty, przekraczające nawet 50 mln zł. Czy teraz, po restrukturyzacji i odzyskaniu rentowności, spółka zacznie wypłacać dywidendy?

Uważam, że nie powinniśmy jeszcze wypłacać dywidendy. Rolimpex w dalszym ciągu ma słabą strukturę finansowania. Kapitały własne, wynoszące obecnie około 67 mln zł, są prawie 3 razy niższe od zobowiązań kredytowych. Pracujemy nad poprawą tej relacji. Jest szansa, aby na koniec tego roku zadłużenie było tylko o około 2 razy wyższe od kapitałów własnych. W 2002 r. dług odsetkowy zmniejszyliśmy o 34 mln zł, a w I kwartale tego roku o kolejne prawie 5 mln zł, do 196 mln zł.

Dobre wyniki finansowe po części miały wpływ na wzrost kursu Rolimpeksu, który w ciągu ostatnich 8 miesięcy zyskał ponad 120%. Na poprawie wyceny zaważyły jednak głównie zakupy walorów przez Provimi Polska Holding, który zwiększył udziały z około 30% do ponad 56%. Czy uważa Pan, że akcje mają jeszcze potencjał wzrostowy?

Reklama
Reklama

Nasz inwestor strategiczny oferował w wezwaniach po 5 zł za akcje. W porównaniu ze średnim kursem z 6 miesięcy zaproponował ponad 20-proc. premię. Wycena rynkowa akcji obecnie kształtuje się na poziomie ponad 6 zł. Cieszę się z tego, że spółka jest doceniana przez rynek. To przecież jedno z kryteriów oceny pracy zarządu. Nie chcę wypowiadać się na temat tego, czy nasze akcje mają jeszcze potencjał wzrostowy. Na wycenę spółki, oprócz dobrych fundamentów i wyników, wpływa jeszcze wiele czynników, m.in. tzw. moda na daną firmę czy różne spekulacje.

Właśnie, kurs Rolimpeksu może rosnąć, ponieważ inwestorzy spekulują, że Provimi Polska Holding będzie chciał przejąć pełną kontrolę nad spółką i w kolejnym wezwaniu zaoferuje wyższą cenę. Czy zdecyduje się na zwiększenie udziałów?

To oczywiście pytanie do naszego głównego akcjonariusza. Mogę tylko powiedzieć, że podstawowym celem Provimi na ten rok było przekroczenie progu 50% głosów na walnym Rolimpeksu. To zostało osiągnięte już po pierwszym wezwaniu, ogłoszonym w marcu. Zgodnie z prawem nasz inwestor strategiczny musiał ogłosić drugie wezwanie. Sądzę, że docelowo Provimi będzie chciał przejąć pełną kontrolę nad Rolimpeksem i skupić jak najwięcej akcji. Kiedy może się na to zdecydować i na jakich warunkach będą realizowane ewentualne kolejne wykupy walorów, trudno zgadnąć.

Holenderskie Provimi kontroluje obecnie dwie firmy w naszym kraju - Rolimpex i Provimi Polska Holding - które zajmują się produkcją pasz. Jeżeli inwestor zwiększy udziały w pierwszej, to pewnie zdecyduje się na jej wycofanie z giełdy. Czy doprowadzi wtedy do połączenia spółek?

Na razie nasz inwestor zadeklarował, że do czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej nie podejmie działań zmierzających do wyprowadzenia akcji Rolimpeksu z obrotu publicznego. Co zrobi, jeżeli w przyszłości będzie posiadał, załóżmy, ponad 90% akcji? To będzie zależało od jego strategii dla naszego kraju. Z dotychczasowej obserwacji działań inwestora nie można wyciągnąć wniosku, że na pewno dojdzie do połączenia Rolimpeksu z Provimi Polska Holding. Provimi obecne jest w wielu krajach na świecie. Tam, gdzie wchodzi, kupiona przez niego firma zachowuje lokalne marki i zarządy. Inwestor wprowadza jednak ścisłe procedury monitorowania kosztów czy rozbudowany controling. Dzięki temu cała międzynarodowa grupa, złożona z kilkudziesięciu podmiotów, funkcjonuje sprawnie jako jedna całość. Nic nie wskazuje na to, aby w Polsce, należące do nas marki Dobropaszu czy Dolpaszu, zostały nagle zastąpione marką Provimi. Takie rozwiązanie doprowadziłoby do utraty udziałów w rynku. Utrzymywanie przez inwestora w naszym kraju dwóch organizacji jest wysoce prawdopodobne, pod warunkiem, że obie będą miały jednakowy system zarządczy, cele, dostęp do tych samych technologii, know-how.

Jaki udział w rynku pasz przemysłowych ma Rolimpex, a jaki Provimi Polska Holding? Czy ta branża ma szansę na rozwój?

Reklama
Reklama

Rolimpex ma 12 wytwórni pasz oraz jedną premiksów paszowych. Nasz udział w polskim rynku szacowany jest na około 13%. Provimi bezpośrednio kontroluje około 20% rynku. Branża paszowa będzie się rozwijać. W związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej zmieniać się będzie struktura naszego rolnictwa. Dzisiaj do karmienia zwierząt obok pasz przemysłowych stosowane są w Polsce zboża. Wykorzystanie pasz jest obecnie kilkakrotnie niższe niż w krajach unijnych. Specjalizacja produkcji oraz powstawanie wysokotowarowych gospodarstw to zmieni. Rolnicy dojdą do wniosku, że nie opłaci się wykorzystywać zboża na paszę w ramach samozaopatrzenia, tylko korzystniej jest kupić pasze, które poprawiają efektywność hodowli.

Większość przychodów Grupy Rolimpeksu nadal pochodzi z działalności handlowej. Czy będzie ona rozwijana, czy raczej Provimi zdecyduje się na jej ograniczenie?

Pasze są naszą branżą strategiczną. Biznes handlowy mocno zreformowaliśmy i jest rentowny. W 2002 r. przyniósł prawie 20 mln zł zysku operacyjnego. Provimi przychylnie patrzy na tę część działalności. Sprzedajemy oleje, melasę, ryż i mączkę ziemniaczaną. W niektórych asortymentach mamy nawet po około 40% rynku. Nie warto z tego rezygnować.

Rolimpex ma 60% udziałów w spółce John Deere, która sprzedaje na naszym rynku importowane ciągniki i kombajny. Czy mocne euro nie pogorszy jej kondycji finansowej?

Wyższe euro oznacza wzrost cen, co może przełożyć się na wielkość sprzedaży. Spółka jest dochodowa i poziom marż zostanie zachowany. Sądzę, że sprzedaż ciągników zwłaszcza w kredycie, którego oprocentowanie spada, będzie się dobrze rozwijać. Do współpracy namówiliśmy BGŻ, który finansuje rolników.

Kuleje spółka Rolimpex-Nasiona. W 2002 r. miała prawie 3 mln zł straty operacyjnej. Jakie są wobec niej plany?

Reklama
Reklama

Restrukturyzujemy spółkę nasienną, której sztandarowym produktem są "Trawy z Iławy". W I kwartale br. ta firma miała już dodatni wynik na działalności operacyjnej i niewielki zysk netto. Kolejne kwartały będą słabsze, ale zakładamy, że w tym roku Rolimpex--Nasiona na działalności podstawowej wyjdzie na plus. Jeżeli trwale odbudujemy rentowność spółki, to może ona pozostać w grupie.

Do sprzedaży przeznaczone są aktywa, które znajdują się w spółce Fundusz Deinwestycyjny. Jaką mają wartość i kiedy ta firma zostanie rozwiązana?

Do Funduszu zostały wniesione zbędne aktywa, m.in. pewne nieruchomości czy udziały w spółkach nie pasujących do strategii grupy. Znajduje się tam obecnie majątek o wartości rynkowej około 10 mln zł. Sądzę, że zostanie upłynniony do końca 2004 r. i wtedy fundusz zostanie rozwiązany.Rolimpex jako jedyna spółka giełdowa od razu zdecydowała się na wchłonięcie 3 firm zależnych, dwóch paszowych i jednej posiadającej elewatory, w których miała po prawie 100% akcji. Połączenie zostało zarejestrowane w połowie marca tego roku. Jakie korzyści przyniesie ta konsolidacja?

Po pierwsze uprościła strukturę organizacyjną i przyczyniła się do obniżki kosztów jej funkcjonowania. Znaczącą część decyzji związanych z finansami, ubezpieczeniami, kadrami i szkoleniami podejmujemy w Warszawie. Spółki zależne są obecnie oddziałami Rolimpeksu. Nie mają zarządów, rad nadzorczych. Oddziały odpowiadają za technologię, produkcję, sprzedaż. Zajmują się też obsługą klienta. Mamy więc zdecentralizowaną sprzedaż, a scentralizowaną obsługę funkcjonalną, prawną i finansową spółki. Oczywiście część pozytywnych efektów integracji już skonsumowaliśmy i są one widoczne naszych w wynikach. Oczekujemy kolejnych. Wdrażamy obecnie nowy system informatyczny, który zmieni system raportowania i jeszcze bardziej usprawni zarządzanie firmą. Szacuję, że oszczędności z tytułu konsolidacji w ramach grupy kapitałowej wyniosą kilka milionów złotych.

Rolimpex może skorzystać z tzw. tarczy podatkowej, czyli rozliczyć straty z lat ubiegłych. O jaką wartość chodzi?

Reklama
Reklama

W uproszczeniu można powiedzieć, że jeżeli grupa będzie wypracowywała zysk brutto, to nie zapłaci podatku dochodowego. Oczywiście wykorzystanie tarczy podatkowej jest rozłożone w czasie. Już w jakimś stopniu skorzystaliśmy z niej w ubiegłym roku. Mamy jeszcze do efektywnego odliczenia około 10 mln zł.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama