Tradycyjny korytarz wahań w ramach systemu ERM-2 dopuszcza odchylenia o plus-minus 15 procent od ustalonego parytetu wobec euro. Został on rozszerzony z wcześniejszych 2,25 procent, gdy w 1992 roku Włochy i Wielka Brytania zostały zmuszone do zawieszenia swojego członkostwa w systemie po ataku spekulacyjnym na ich waluty.
System ERM działa jak poczekalnia dla krajów chcących przyjąć euro, które muszą udowodnić, że ich waluty są wystarczająco stabilne by przez dwa lata utrzymać się w wąskim korytarzu dopuszczalnych wahań.
Pedro Solbes powiedział niedawno, że gotowość kandydatów zostanie oceniona na podstawie korytarza +/- 2,25 procent.
"To propozycja nie do przyjęcia i - sądzę - tak też traktuje ją sam jej autor. Jest to pewne pytanie, prowokacja intelektualna zapraszająca do poważnej debaty, w której zresztą już od dłuższego czasu uczestniczę (...)" - powiedział Grzegorz Kołodko podczas czatu internetowego.
Dodał, że wciąż możliwe jest przyjęcie przez Polskę euro w 2007 roku, choć ostatnio doradca prezydenta stwierdził, że realnym terminem jest 2008-2010.