Po krótkotrwałym umocnieniu się złotego nastąpi więc prawdopodobnie okres ostrożnego i spokojnego wyczekiwania aż do jesieni, kiedy to powinny się ostatecznie wyjaśnić zarówno kwestie polityczne, jak i przyszłość prawdziwej reformy finansów publicznych.
DO REFERENDUM DUŻA DOZA OSTROŻNOŚCI
"Inwestorzy walutowi zachowują się ostatnio po prostu rozsądnie. Dlaczego mieliby oni wystawiać się na ryzyko walutowe przed referendum, jeśli tego robić nie muszą. Kupują zyskowne polskie papiery skarbowe za swapy" - powiedział Bogusław Grabowski, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), komentując ostatnie osłabienie złotego w przeddzień referendum.
Grabowski zaznaczył, że zjawisko to jest w Polsce widoczne już od jakiegoś czasu. Zwiększone zaangażowanie inwestorów zagranicznych w polskie obligacje i inne papiery skarbowe nie przekłada się na wzmocnienie złotego, gdyż wykorzystują oni swapy walutowe. Oczekując pozytywnego rozwoju sytuacji w najbliższych latach, głównie wskutek wejścia Polski do Unii Europejskiej (UE), nie chcą podejmować ryzyka potencjalnej zmienności i nerwowości na rynku walutowym w najbliższych tygodniach.
"Zwiększanie pozycji złotowych przed referendum - to dopiero byłoby nierozważne" - dodał Grabowski.