Reklama

Optymizm po udanym referendum krótkotrwały, dla rynków kluczowa jesień

Warszawa, 03.06.2003 (ISB) -- Po wygranym referendum unijnym, które odbędzie się 7-8 czerwca, wśród inwestorów powinien dominować optymizm. Będzie on jeddnak, zdaniem ekspertów, studzony przez niepewność związaną z kształtowaniem się polskiej sceny politycznej.

Publikacja: 03.06.2003 14:52

Po krótkotrwałym umocnieniu się złotego nastąpi więc prawdopodobnie okres ostrożnego i spokojnego wyczekiwania aż do jesieni, kiedy to powinny się ostatecznie wyjaśnić zarówno kwestie polityczne, jak i przyszłość prawdziwej reformy finansów publicznych.

DO REFERENDUM DUŻA DOZA OSTROŻNOŚCI

"Inwestorzy walutowi zachowują się ostatnio po prostu rozsądnie. Dlaczego mieliby oni wystawiać się na ryzyko walutowe przed referendum, jeśli tego robić nie muszą. Kupują zyskowne polskie papiery skarbowe za swapy" - powiedział Bogusław Grabowski, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), komentując ostatnie osłabienie złotego w przeddzień referendum.

Grabowski zaznaczył, że zjawisko to jest w Polsce widoczne już od jakiegoś czasu. Zwiększone zaangażowanie inwestorów zagranicznych w polskie obligacje i inne papiery skarbowe nie przekłada się na wzmocnienie złotego, gdyż wykorzystują oni swapy walutowe. Oczekując pozytywnego rozwoju sytuacji w najbliższych latach, głównie wskutek wejścia Polski do Unii Europejskiej (UE), nie chcą podejmować ryzyka potencjalnej zmienności i nerwowości na rynku walutowym w najbliższych tygodniach.

"Zwiększanie pozycji złotowych przed referendum - to dopiero byłoby nierozważne" - dodał Grabowski.

Reklama
Reklama

Z drugiej strony niektórym inwestorom mogą teraz puszczać nerwy, co może się przełożyć na częściową realizację zysku jeszcze przed weekendem referendalnym, uważają ekonomiści.

"Referendum budzi trochę emocji wśród inwestorów. Mamy teraz trochę realizacji zysku po stronie inwestorów zagranicznych, którzy starają się opuścić złotego. Nie ma to jednak charakteru masowego, pokazuje po prostu, że część inwestorów ma za słabe nerwy, żeby spokojnie czekać na referendum" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe-Generale.

POREFERENDALNY OPTYMIZM BĘDZIE KRÓTKOTRWAŁY

Większość ekspertów ekonomicznych uważa, że najprawdopodobniejszym scenariuszem będzie udane referendum, w tym sensie, że Polska ostatecznie znajdzie się w UE 1 maja 2004 roku - niezależnie, czy stanie się tak dzięki odpowiedniej frekwencji i głosowaniu Polaków "na tak", czy też dzięki parlamentowi, który zapewne większością głosów podjąłby decyzję o przystąpieniu do UE.

"Rynek dyskontuje najbardziej optymistyczny scenariusz, czyli większość ?na tak` przy frekwencji powyżej 50%. Jednak nie wydaje mi się, że rynek wpadłby w jakąś panikę, gdyby frekwencja była poniżej 50%" - powiedział Łukasz Tarnawa, ekonomista Banku PKO BP. "Stąd też spodziewana krótkotrwała aprecjacja złotego w pierwszych dniach po referendum" - dodał.

Również Mróz oczekuje umocnienia się złotego po referendum.

Reklama
Reklama

"Pozytywny wynik referendum będzie oznaczał powrót tych inwestorów, którzy teraz zamykają swoje pozycje, oraz wejście na polski rynek tych, a stanowią oni na pewno pokaźną grupę, którzy czekali na referendum jako kamień milowy, po którym ryzyko inwestowania w Polsce będzie znacznie mniejsze" - powiedział Mróz. "Referendum powinno więc przynieść umocnienie złotego i większy popyt na polskie obligacje" - dodał.

Optymizm na rynku nie utrzyma się jednak długo.

"Po referendum spodziewam się zimnego prysznicu politycznego i postawy wyczekiwania na wyklarowanie się spodziewanych przepychanek politycznych" - powiedział Grabowski.

"Tuż po udanym referendum reakcja powinna być pozytywna. Natomiast zaraz potem wyjdą nasze problemy lokalne, które są obecnie wyciszane" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk Banku Pekao SA.

POLITYCY BĘDĄ SKUTECZNIE STUDZIĆ ENTUZJAZM PO REFERENDUM

Od jakiegoś już czasu spekuluje się w mediach na temat nadchodzących po referendum zmian na scenie politycznej, w tym zmiany rządu. To właśnie niepewność polityczna będzie, zdaniem ekspertów, w dużej mierze kształtować zachowania inwestorów na rynkach finansowych, gdyż od kształtu nowego rządu i jego poparcia w parlamencie będzie zależeć głębokość reformy finansów publicznych i, ogólnie, mniej lub bardziej proreformatorska polityka gospodarcza państwa.

Reklama
Reklama

"Ta poprawa sentymentu będzie ograniczana czynnikiem politycznym. Wartość złotego, liczona jako odchylenie od starego parytetu, nie będzie w rezultacie przekraczać poziomu 6-7%, gdyż inwestorzy powinni się w tym okresie charakteryzować dużą ostrożnością" - uważa Mróz.

"Na kurs złotego będą wpływały dwie przeciwstawne grupy czynników. Z jednej strony pozytywne rozstrzygnięcie referendum przesądzające wejście Polski do UE, z drugiej zaś spora grupa czynników politycznych, które będą złotego osłabiały" - powiedział Grabowski.

I nie chodzi tutaj o los reformy finansów publicznych ministra finansów Grzegorza Kołodki. W ocenie rozmówców agencji ISB, w przypadku rekonstrukcji polskiej sceny politycznej, która wydaje się obecnie nieuchronna, rząd nie zajmie się już tym programem. Pójdzie on "w zapomnienie".

"Jeżeli dojdzie do zmian na scenie politycznej, to reforma Kołodki już nie wypłynie. Nie ma ona bowiem nawet teraz szerokiego poparcia w rządzie. Wydaje się więc, że w przypadku rekonstrukcji rządu, szybko dojdzie do sformułowania zupełnie nowego programu" - powiedział Grabowski.

"Najważniejsze dla rynków będą kwestie związane z reformą finansów publicznych, czyli znalezienie odpowiedzi na pytanie, jaki kształt nowej reformy przedstawi nowy rząd, jakie będzie miał dla niej poparcie parlamentarne" - dodał.

Reklama
Reklama

Istotne będzie więc podejście już nowego rządu do reformy finansów państwa i jego propozycje w tym zakresie. Stąd kluczowym okresem będzie, zdaniem ekspertów, dopiero jesień, kiedy to wskazówką, jaką politykę gospodarczą i fiskalną będzie prowadził nowy rząd, będą toczące się wtedy prace nad projektem budżetu na 2004 rok.

PO REFERENDUM OKRES WYCZEKIWANIA, DLA RYNKÓW KLUCZOWA JESIEŃ

"Po czerwcu nadejdzie okres wyczekiwania. Dopiero okres powakacyjny i jakieś konstruktywne próby reformy finansów publicznych i w ogóle szerzej - reform - rynki będą chciały wycenić" - powiedział Rafał Antczak, ekonomista Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE).

"To ustabilizowanie się nowego rządu, jego budżetu na przyszły rok i możliwość przepchnięcia go przez Sejm jest kluczem do kształtowania się sytuacji na rynkach finansowych" - uważa Grabowski.

Jednocześnie członek RPP wątpi, czy wraz z nowym rządem pojawi się lepsza polityka gospodarcza.

Reklama
Reklama

"Trudno jest mi sobie wyobrazić, że na rok przed potencjalnymi wyborami parlamentarnymi, nowy rząd będzie w stanie, nawet jeśli będzie chciał, przeprowadzić prawdziwą reformę finansów publicznych przez parlament" - studzi nadzieje Grabowski.

Jego zdaniem, obecne w parlamencie partie polityczne będą się już wtedy przygotowywały do wcześniejszych wyborów parlamentarnych, co nie sprzyja poważniejszym decyzjom w Sejmie.

"Sytuacja będzie wyglądała z perspektywy inwestorów tak - z jednej strony będzie pewność zakotwiczenia Polski w UE, a z drugiej, nie do końca będzie wiadomo, czy Polska w UE odniesie sukces, czy też nie" - uważa Grabowski.

Rozwój gospodarczy Polski zależy bowiem, zdaniem ekspertów, przede wszystkim od poprawy struktury finansów publicznych, niskiego deficytu budżetowego, dokończenia procesu prywatyzacyjnego i innych reform strukturalnych.

"Trzeba przecież pamiętać, że wchodząc do UE bierzemy na siebie zobowiązania wynikające z traktatu z Maastricht, czy też Paktu Stabilności. Ta sytuacja przerasta obecny rząd, który nie ma żadnych pomysłów na

Reklama
Reklama

W przypadku gdyby okazało się, że do zmian w rządzie jednak nie dochodzi i reforma finansów Kołodki zostaje wdrożona, reakcja rynków jest neutralna, "bo reforma ta faktycznie nie wprowadza żadnych zmian", podsumował Antczak. (ISB)

Współpraca: Przemysław Kuk

Karolina Słowikowska

ks/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama