Agata Piechocka należała od ponad miesiąca do grona największych akcjonariuszy spółki. Pojawiła się w firmie wraz z nowymi inwestorami (Media Net Interactive, Caterham Financial), którzy przejęli kontrolę nad telekomunikacyjnym przedsiębiorstwem. W wyniku przeprowadzonych w ostatnim czasie transakcji ma już jednak mniej niż 5% akcji Szeptela i o dalszych zmianach zaangażowania nie musi informować. Nie wiadomo więc, jakim pakietem dysponuje.

Inwestycja była z pewnością opłacalna. Kiedy A. Piechocka informowała o przekroczeniu progu 5% głosów na walnym Szeptela (22 kwietnia), za akcje spółki płacono na giełdzie po 1,5-1,9 zł. Wcześniej kurs był jeszcze niższy. W ostatnim czasie hossa na papierach spółki wywindowała jej kurs do 2,5-2,9 zł.

Sprzedaż walorów przez jednego z największych udziałowców została jednak źle przyjęta przez giełdowych spekulantów. W reakcji na informację o zmniejszeniu zaangażowania przez A. Piechocką, notowania Szeptela na wczorajszej sesji mocno spadały. Kurs na zamknięciu był o ponad 8% niższy niż dzień wcześniej (wyniósł 2,66 zł).

Ostatnie przetasowania w akcjonariacie nie doprowadziły na razie do istotnej zmiany układu sił w spółce. Wcześniej bowiem walory kupowała firma T.I. Dedal. Ma już ona ponad 280 tys. walorów. Jeszcze większym pakietem dysponuje jej prezes Andrzej Piechocki, będący także od kilku tygodni przewodniczącym rady nadzorczej Szeptela. W sumie dysponują pakietem niespełna 5% akcji i głosów na WZA.