Andrzej Celiński, wiceprzewodniczący SLD, o Mariuszu Łapińskim, szefie mazowieckiego SLD:
To człowiek, który kocha władzę, i kocha siebie we władzy. W moim wieku już wydaje się być niebezpieczny. Do władzy trzeba mieć dystans, a zwłaszcza do własnego władztwa trzeba mieć dystans. Ja nawet czasem się śmieję, aczkolwiek przez łzy,
że całe szczęście, że nie
żyjemy z Mariuszem Łapińskim w 1953 roku, bo są instytucje demokratyczne, które chronią nas przed szaleństwami człowieka jakoś spętanego problemem władzy.