Wczoraj warszawski Stoen przerwał dostawę energii elektrycznej dla Zakładów Produkcji Ciągników Ursus. Zdaniem Stoenu, zaległości odbiorcy energii sięgają 40 mln zł. - Informowaliśmy
z wyprzedzeniem spółkę, że wstrzymamy dostawy energii w przypadku braku płatności
- powiedział nam Jacek Filipowicz, rzecznik prasowy Stoenu. Według Stanisława Bortkiewicza, prezesa Ursusa, przerwa ta może spowodować poważne straty przedsiębiorstw działających na tym terenie. Poinformował on również, że spółka uzgadniała ze Stoenem uregulowanie zaległości poprzez przekazanie mu części swojego majątku energetycznego. - Stoen nigdy z Ursusem nie podpisywał umowy
o zmianie długu na majątek energetyczny - twierdzi Jacek Filipowicz. Dodał również, że spółka jest gotowa do rozmów
z Ursusem, które pozwoliłyby znaleźć rozwiązanie problemu.