Reklama

Oleksy: Miller nie będzie miał prawdopodobnie przeciwników na kongresie SLD

Warszawa, 10.06.2003 (ISB) -- Premier Leszek Miller najprawdopodobniej nie będzie miał kontrkandydatów do przewodniczenia Sojuszowi Lewicy Demokratycznejj (SLD) na kongresie Sojuszu 29-30 czerwca, uważa były premier Józef Oleksy, wskazywany przez część liderów SLD jako potencjalny konkurent Millera. Oleksy powiedział jednak we wtorek, że rozważa jedynie ubieganie się o funkcję wiceprzewodniczącego SLD.

Publikacja: 10.06.2003 11:26

Oleksy powiedział we wtorkowym wywiadzie dla radiowej Trójki, że propozycję złożenia wniosku o wotum zaufania do rządu można zinterpretować jako próba umocnienia pozycji premiera przed kongresem SLD.

"To będzie mieć taki wydźwięk. Dlatego, że pozytywny wynik wotum zaufania bez wątpienia oczyści trochę atmosferę. Trochę, jak mówiłem. No i umocni pozycję samego Leszka Millera" - powiedział Oleksy.

Na pytanie, czy oznacza to, że na kongresie nie będzie żadnych kontrkandydatów do przewodniczenia SLD, Oleksy odpowiedział: "Myślę, że nie będzie".

Oleksy powiedział też, że "bierze pod uwagę kandydowanie na stanowisko wiceprzewodniczącego SLD na czerwcowym kongresie.

Leszek Miller zapowiedział po spotkaniu z Prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim w nocy z poniedziałku na wtorek, że wniosek o wotum zaufania złoży jeszcze we wtorek.

Reklama
Reklama

Zdaniem Oleksego, premier zapowiedział taki wniosek, ponieważ jest pewny zwycięstwa. "Ja tak myślę, bo premier jest człowiekiem konkretnym i dokładnym. I nie sądzę, żeby był ryzykantem w tej sprawie" - powiedział.

Jednak większość przedstawicieli ugrupowań opozycyjnych zapowiedziała już, że nie poprze wniosku. Uznali oni, że Miller chce uzyskać większość w tym głosowaniu oferując "w zamian" rezygnację ze skrócenia obecnej kadencji parlamentu do czerwca 2004 roku.

Oleksy przypomniał, że opozycja deklarowała chęć głosowania przeciwko rządowi w poprzednich ważnych głosowaniach, m.in. o odwołanie poszczególnych ministrów. Pomimo tego, rządowi udawało się jednak uzyskać dla siebie większościowe poparcie.

"Po tym się znajdywała ta większość. Z czego zresztą się ukształtowała teza, że rząd mniejszościowy daje sobie dobrze radę, mimo, że jest mniejszościowy. To jest sprawa rozbicia na prawicy. To jest sprawa posłów niezrzeszonych. To jest kwestia pewnej zmienności postaw w samej Samoobronie. I to jest kalkulacja i wyliczenia, które moim zdaniem są dokonane" - powiedział. (ISB)

tom/ks

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama