Według sądu, uchwały z czerwca 2001 r. zostały podjęte z naruszeniem prawa. - Wyrok nie jest prawomocny. Spółka odwoła się od niego. Nie ma podstaw do unieważnienia lub podważenia jakichkolwiek decyzji podjętych przez obecny i poprzednie zarządy - powiedział Jacek Kinowski, wiceprezes Pozmeatu. Na walnym, które odbyło się dwa lata temu, kontrolę nad mięsną spółką przejął BRE Bank. Teraz wraz z dwoma współpracującymi inwestorami ma prawie 50% głosów. Bank wybrał wówczas swoją radę nadzorczą i odwołał z niej m.in. Włodzimierza Nowaczyka (ma obecnie niecałe 10% akcji). Według niego, BRE dokonał wrogiego przejęcia firmy.

Z naszych informacji wynika, że w uzasadnieniu pozwu wskazano na niewłaściwy tryb wyboru przewodniczącego WZA. Za niezgodne z prawem uznano też sporządzenie protokołu z walnego i głosowanie nad punktem obrad, którego nie było. W porządku walnego znajdowała się uchwała w sprawie dokonania zmian w składzie rady nadzorczej po to, aby swojego przedstawiciela wprowadził BRE. Głosowana była jednak uchwała, przedstawiona przez przewodniczącego WZA, o odwołaniu całej rady i powołaniu nowej.

Stwierdzenie nieważności uchwał (zgodnie z Kodeksem spółek handlowych) nie ma skutków wobec osób trzecich, które działały w dobrej wierze. Zdaniem Emilii Nowaczyk, członka rady nadzorczej reprezentującej akcjonariuszy mniejszościowych, osobą taką nie może być Tele-Tech Investment. - Ta firma 19 lipca 2001 r. kupiła od Pozmeatu udziały w Milenium Center po rażąco zaniżonej cenie. Jest ona powiązana kapitałowo i personalnie z BRE - powiedziała E. Nowaczyk. Nowa rada, wybrana dwa lata temu m.in. przez BRE, 13 lipca 2001 r. zaakceptowała wniosek zarządu w sprawie sprzedaży za 40 mln zł firmy Milenium Center, mającej nieruchomości w centrum Poznania.