Detaliczne pięciolatki od początku przysparzają problemów Ministerstwu Finansów (są sprzedawane od grudnia 2001 r.). Każda emisja tych papierów trwa trzy miesiące. W tym okresie obowiązuje jedna stawka oprocentowania, ale cena zmienia się co miesiąc. Jeżeli ministerstwo ustali ją na zbyt niskim poziomie, obligacje detaliczne stają się bardziej rentowne od analogicznych papierów emitowanych na rynku hurtowym. Wtedy obligacje detaliczne, przez podstawione osoby fizyczne (tylko one mogą kupować te papiery na rynku pierwotnym), nabywają inwestorzy instytucjonalni. W takiej sytuacji resort z reguły wstrzymuje ofertę i wznawia ją dopiero w następnym miesiącu, po wyższej cenie. Taka sytuacja miała miejsce w maju. Oferta "wyczerpała się" już w połowie miesiąca, chociaż inwestorzy kupili papiery o wartości nominalnej zaledwie 50 mln zł (maksymalna wartość trzymiesięcznej emisji to 500 mln zł).
Znalazł się jednak sposób na rozwiązanie tego problemu. - Emitent będzie mógł szybko zmieniać cenę - powiedział nam Jan Kuźma, dyrektor Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP. Jak wynika z naszych informacji, resort będzie mógł ustalać cenę pięciolatek co kilka dni. Zmiany te mają wejść w życie od sierpnia, po objęciu przez PKO BP funkcji agenta emisji (obecnie obligacje detaliczne sprzedaje CDM Pekao i współpracujące z nim biura maklerskie). Od sierpnia resort zamierza też zmodyfikować warunki sprzedaży trzylatek - odsetki będą wypłacane co pół roku. Nie będzie też możliwa zamiana obligacji trzyletnich na papiery nowej emisji, jak miało to miejsce do tej pory. Planowane są też zmiany zasad emisji dwu- i czterolatek.
Resort finansów i PKO BP pracują też nad nowymi obligacjami. Według J. Kuźmy, możliwie szybko powinna być przygotowana oferta papierów denominowanych w euro. Jego zdaniem, mogłyby one trafić na rynek po 1 maja 2004 r. Najprawdopodobniej będą to obligacje pięcioletnie, ale rozważane są również krótsze terminy zapadalności, trzy- lub czteroletnie.
Przejęciu sprzedaży obligacji detalicznych przez PKO BP ma towarzyszyć intensywna kampania informacyjna. Jej koszty pokryje bank z własnej kieszeni. Inne wydatki banku związane z objęciem funkcji agenta emisji, to szkolenia pracowników oraz uruchomienie specjalnego systemu informatycznego. Dzięki niemu, każdą operację związaną z obsługą obligacji (np. wypłata odsetek) będzie można przeprowadzić w dowolnym punkcie obsługi. Według Jana Kuźmy, prowadzenie sprzedaży obligacji będzie dla PKO BP rentowne, jeśli inwestorzy kupią 50-70% oferowanych papierów.
Resort finansów liczy na to, że po zmianie agenta zwiększy się sprzedaż obligacji detalicznych, która w ostatnim czasie nie szła najlepiej. W maju MF pozyskało z emisji detalicznych dwulatek niespełna 201 mln zł. To więcej niż w poprzednich miesiącach, ale zaledwie 40% wartości oferty. Sprzedaż czterolatek wyniosła 5,6 mln zł (niespełna 4% oferty). Maj był też pierwszym miesiącem nowej emisji obligacji trzyletnich. Resort pozyskał ze sprzedaży tych papierów 74 mln zł, a łącznie z zamianą - prawie 148 mln zł.