Reklama

Wierzyciel syty i dłużnik cały

Nowe prawo upadłościowe i naprawcze wejdzie w życie od 1 października. Obowiązująca ustawa jest ostro krytykowana - za przewlekłość postępowania, wysokie koszty i anachroniczność. Nowa może to zmienić - z korzyścią dla przeżywających kłopoty firm i ich wierzycieli.

Publikacja: 13.06.2003 10:03

Seminarium poświęcone nowym przepisom upadłościowym zorganizowały wczoraj kancelaria prawna Salans oraz kancelaria biegłych rewidentów Moore Stephens Smoczyński i Partnerzy. Nie przypadkowo zatytułowano ją "Nowe prawo upadłościowe i naprawcze - o restrukturyzacji przedsiębiorstw w kryzysie z korzyścią dla wierzycieli". Zdaniem prawników, stwarza ona bowiem szanse na przetrwanie wielu firmom przeżywającym kłopoty. Utrzymanie zaś przedsiębiorstwa przy życiu pełniej zabezpiecza interesy wierzycieli. - Chodzi przecież o to, aby wierzyciel był syty i dłużnik cały - mówi Agnieszka Stefanowicz-Barańska, radca prawny z Salansa.

Postępowanie upadłościowe składać się będzie, tak jak do tej pory, z dwóch etapów. - Najpierw sąd będzie musiał odpowiedzieć na pytanie, czy przedsiębiorca może być ogłoszony upadłym i czy do upadłości istnieją w jego przypadku przesłanki - przypomina prof. Feliks Zedler, jeden z autorów nowej ustawy. Jeżeli sąd na oba pytania odpowie twierdząco - rozpocznie się właściwe postępowanie upadłościowe.

Zabezpieczenie obowiązkowe

- Już w pierwszej części postępowania pojawia się zasadnicza zmiana. Teraz rozpatrywanie spraw trwa długo. W tym czasie nieuczciwy dłużnik może dysponować swoim majątkiem ze szkodą dla wierzycieli. Nowe rozwiązania zakładają, że w dniu złożenia wniosku o upadłość sąd powi nien wydać postanowienie o zabezpieczeniu jego majątku. Na przykład poprzez ustanowienie zarządu przymusowego, nadzorcy sądowego, zajęcie lub w inny sposób - wyjaśnia prof. Zedler.

Zupełnie nową konstrukcją jest wstępne zgromadzenie wierzycieli. Zwoływane jest zawsze, chyba że oczywiste jest, że postępowanie może prowadzić tylko do likwidacji przedsiębiorstwa. Zgromadzenie daje szansę wierzycielom zadecydowania o sposobie prowadzenia postępowania. Mogą oni także ustanowić radę wierzycieli, wydać opinię na temat syndyka. Mogą również zawrzeć układ i w ten sposób zakończyć postępowanie. - Nie wiemy, jak ta nowość się przyjmie, ale jest to instrument, który pozwala na szybkie prowadzenie postępowania upadłościowego - twierdzi prof. Zedler.

Reklama
Reklama

Upadłość na dwa sposoby

W chwili orzeczenia przez sąd upadłości możliwe są dwie ścieżki do wyboru. Pierwsza - preferowana przez ustawodawcę - to postępowanie upadłościowe z możliwością zawarcia układu. Druga - likwidacja majątku upadłego. - Co bardzo ważne, wybór którejś z nich nie jest ostateczny. W każdym czasie sąd może go zmienić, np. gdyby istotnie zmieniła się sytuacja gospodarcza - podkreśla prof. Zedler.

W toku postępowania zmienia się nieco pozycja niektórych grup wierzycieli. W przypadku likwidacji, wierzyciele, których roszczenia zabezpieczone są rzeczowo (poprzez zastaw, hipotekę czy hipotekę morską) będą zaspokajani z sumy uzyskanej ze sprzedaży przedmiotów, na których takie zabezpieczenie zostało ustanowione. - Wprowadziliśmy więc pełną ochronę tej grupy wierzycieli, zgodnie z regulacjami znanymi w kodeksie cywilnym - deklaruje prof. Zedler.

Inaczej będzie wyglądać sytuacja wierzycieli, których roszczenia chronione są poprzez przewłaszczenie na zabezpieczenie czy cesję. Te rodzaje zabezpieczenia będą w pełni uwzględniane w postępowaniu likwidacyjnym. Zostaną jednak objęte układem, gdyby ta ścieżka restrukturyzacji została obrana.

Podatki do układu

- W przypadku układu następuje radykalna zmiana podejścia - deklaruje prof. Zedler. - Widać to doskonale, jeśli chodzi o wierzytelności, które mogą zostać nim objęte. Do układu wejdą na przykład podatki i inne daniny publiczne. To przełomowe rozwiązanie. Objęte nim będą również odsetki za cały czas trwania postępowania, a także wierzytelności przyszłe, warunkowe - jeśli warunek spełni się w trakcie wykonywania układu.Z kolei wyłączone z układu będą na przykład wierzytelności o wydanie mienia z masy upadłości oraz wierzytelności, które zostały spłacone za zgodą sędziego-komisarza. - Zdarzają się tacy wierzyciele, którzy mówią - zawrę układ, jeśli firma spłaci mi połowę długu. Teraz taka możliwość, za zgodą sędziego, będzie mogła zostać uwzględniona - wyjaśnia prof. Zedler.

Reklama
Reklama

Z układu wyłączone będą także wierzytelności wynikające ze stosunku pracy oraz zabezpieczone rzeczowo. Za zgodą wierzycieli będą one mogły trafić do układu.

Dowolna restrukturyzacja

Zasadnicza zmiana dotyczy także sposobu restrukturyzacji zobowiązań. Przyjęta została zasada, że nie ma w tym zakresie ograniczeń - uwzględnione będą więc mogły zostać wszelkie metody, na jakie pozwala prawo. Przykładowo: odroczenie, rozłożenie spłaty, konwersja na udziały lub akcje.

Układ likwidacyjny

Obecnie układ ma charakter wyłącznie restrukturyzacyjny: majątek dłużnika zostaje przy nim, a przedsiębiorca zyskuje szansę na wygrzebanie się z kłopotów. Nowe przepisy wprowadzają układ likwidacyjny - w przypadku jego realizacji przedsiębiorstwo w sensie prawnym zostaje zlikwidowane. W efekcie majątek przedsiębiorcy może zostać przejęty np. przez wierzyciela lub grupę wierzycieli. - Dlaczego potrzebny był układ likwidacyjny, skoro mamy upadłość zmierzającą do likwidacji? Ten pierwszy ma dwie bardzo ważne zalety - deklaruje prof. Zedler. - Umożliwia naprawdę szybką likwidację firmy. Wierzyciel ma na przykład możliwość błyskawicznego przejęcia przedsiębiorstwa w ruchu. Pracownicy mogą nawet tego nie zauważyć. Zmienia się tylko właściciel, który postanawia np. spłacić pozostałych wierzycieli.

Drugą zaletą jest fakt, że w układzie likwidacyjnym wierzyciele sami decydują o tym, jak podzielą środki między siebie. - W upadłości likwidacyjnej dokonuje się to według reguł ustawowych. W układzie likwidacyjnym w grę wchodzi tylko przepis, zgodnie z którym wierzyciele powinni zostać zaspokojeni na jednakowych warunkach - jeżeli chodzi o wierzycieli z tej samej tzw. kategorii interesów. Ale wierzyciel może się też zgodzić na warunki mniej korzystne - wyjaśnia współautor nowych przepisów.

Reklama
Reklama

Głosowanie po nowemu

Zmieniają się także zasady głosowania nad układem. Teraz wszyscy wierzyciele głosują razem. Nowe przepisy zakładają, że będzie się to odbywać w grupach wyznaczonych przez sędziego-komisarza. Takie grupy tworzyć będą pracownicy oraz wierzyciele zabezpieczeni rzeczowo - o ile się zgłoszą do układu; następną stworzą wierzyciele - udziałowcy bądź akcjonariusze, a kolejną - pozostali. Ostatnia grupa może być dzielona przez sędziego na kolejne. Układ zostanie przyjęty, jeśli w każdej grupie opowie się za nim większość wierzycieli, reprezentujących łącznie co najmniej 2/3 ogólnej sumy wierzytelności. Wyjątkowo układ będzie mógł zostać przyjęty, nawet jeśli któraś z grup opowie się przeciw. Taką decyzję może podjąć sędzia-komisarz - o ile z przeprowadzonych przez niego symulacji wynikać będzie, że wierzyciele nastawieni negatywnie zostaną w efekcie układu zaspokojeni w stopniu nie gorszym niż w przypadku likwidacji przedsiębiorstwa.

Układ do zmiany

Nowością jest także rozwiązanie, zgodnie z którym możliwa będzie zmiana układu. Przepisy dopuszczają taką ewentualność na wypadek, gdyby nastąpiła "zmiana stosunków gospodarczych, która w istotny sposób wpływa na trwały wzrost lub zmniejszenie dochodów z przedsiębiorstwa upadłego". Taka zmiana jest możliwa jednak tylko raz.

Nieuczciwi traktowani ostrzejNowa ustawa zaostrza kary wobec nieuczciwych przedsiębiorców. Ci, którzy nie złożą w terminie wniosku o upadłość, albo będą próbowali ukryć majątek spółki, zniszczyć go lub też w inny sposób będą działać na szkodę wierzycieli, muszą się liczyć z ostrymi sankcjami. Dotyczy to także dłużników, których niewypłacalność jest efektem ich celowej działalności lub rażącego niedbalstwa. Poza odpowiedzialnością karną, w grę wchodzi zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz zakaz pełnienia funkcji w spółce, przedsiębiorstwie państwowym lub spółdzielni. Zakaz będzie mógł obowiązywać przez okres od 3 do 10 lat. - Te przepisy zostały rozbudowane, a sankcje zaostrzone. Staramy się, aby ustawa pełniła też funkcję wychowawczą - wyjaśnia prof. Zedler.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama