Ujemnie na nastroje uczestników rynków nowojorskich wpłynęła w piątek wiadomość o niespodziewanym spadku zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej. Poinformował o tym Uniwersytet Michigan. Negatywna ocena sytuacji gospodarczej wiąże się przede wszystkim z rosnącym bezrobociem. W tej sytuacji notowania na Wall Street oraz rynku Nasdaq wykazywały od początku dnia skłonność do spadku. Pozbywano się zwłaszcza akcji Adobe Systems - największego dostawcy oprogramowania dla wydawnictw, który zapowiedział gorsze od prognoz wyniki finansowe. Staniały też walory czołowego producenta półprzewodników Intel, ze względu na nieprzychylną rekomendację, oraz General Motors - w związku z obniżeniem ratingu przez Moody's. W ślad za jego notowaniami spadł kurs akcji największego wytwórcy części samochodowych - Delphi. Natomiast chętnie inwestowano w papiery Honeywell International, który uzyskał duże zamówienia na sprzęt lotniczy. Zdrożały również walory Oracle dzięki lepszym niż przewidywano rezultatom. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones spadł o 0,86%, a Nasdaq o 1,64%.

Pod wpływem doniesień zza Atlantyku tendencja zniżkowa przeważyła także na giełdach europejskich. Pesymistyczna prognoza pobudziła spadek notowań Thomsona. Staniały też akcje Philipsa i Nokii. Ponadto w odwrocie znalazły się notowania instytucji finansowych HVB Group, Commerzbanku i Dexii oraz firmy hotelarskiej Accor. Na tym tle zwracało uwagę duże zainteresowanie papierami detalicznej firmy handlowej Tesco i czołowego dostawcy oprogramowania dla przedsiębiorstw SAP. W Londynie spadek notowań hamowały w pewnym stopniu nadzieje na obniżkę stóp procentowych. FT-SE 100 stracił 0,65%, a CAC-40 1,37%. DAX obniżył się o 1,58%.

Zwyżkami zakończyły dzień najważniejsze indeksy azjatyckie. W Tokio Nikkei 225 zyskał 0,7%, a w Hongkongu Hang Seng wzrósł o 1,22%.

Na parkietach środkowoeuropejskich notowania obniżyły się. W Budapeszcie BUX spadł o 0,27%, a praski PX-50 stracił 0,28%. Giełda moskiewska była nieczynna.