Energetyka sp. z o.o. z Lubina to firma w 100% zależna od KGHM Polska Miedź. Elektrociepłownie znajdujące się w jej posiadaniu wymagają ciągłej modernizacji. Spółka przeliczyła, że bardziej efektywna będzie budowa bloków parowo-gazowych w Głogowie i Polkowicach.
Energochłonny przemysł
Przemysł miedziowy należy do jednych z najbardziej energochłonnych. Główne oddziały KGHM zużywają rocznie około 2,5 mln MWh, przy mocy szczytowej 350 MW. Oznacza to, że lubińska spółka jest drugim po PKP odbiorcą energii w Polsce, z 2-proc. udziałem w krajowym zużyciu. Prawie 85% energii KGHM kupuje od Zakładu Energetycznego Legnica. Pozostałe 15% produkuje we własnym zakresie w elektrociepłowniach zlokalizowanych przy hutach miedzi "Głogów" i "Legnica" oraz znajdujących się w Lubinie i Polkowicach. W celu obniżki kosztów KGHM planuje inwestycje, które zwiększą własną produkcję energii do 70-80% zużycia. W istniejących już elektrociepłowniach zamierza zainstalować wysokosprawne bloki gazowo-parowe. Nakłady z tym związane szacowane są na około 480 mln zł. Tyle też kosztowałby generalny remont elektrociepłowni węglowych.
Gaz przyniesie oszczędności
- Za wykorzystaniem jako paliwa podstawowego w elektrociepłowniach gazu zamiast węgla przemawia krótszy czas i niższe koszty realizacji inwestycji, wyższa dyspozycyjność i łatwiejsza regulacja mocy. Jeżeli nie uzyskamy jednak odpowiednich warunków dostaw gazu, możemy powrócić do koncepcji rozbudowy mocy elektrycznych w oparciu o węgiel kamienny - tłumaczy Bartosz Krzemieniewski, wiceprezes ds. technicznych Energetyki.