Pomimo licznych eurosceptyków i sporej grupy przeciwników integracji europejskiej, 77,3% Czechów opowiedziało się w piątkowym referendum za przystąpieniem do UE. Wobec zdecydowanego poparcia ze strony społeczeństwa oraz większości ugrupowań politycznych za niezręczne uznano ostrożne i pełne wahań stanowisko prezydenta Vaclava Klausa. Choć uważa on ten krok za konieczny, to jednocześnie przestrzega przed jego negatywnymi następstwami.
Dzięki akcesji Czechy staną się atrakcyjnym miejscem dla zagranicznych przedsiębiorców. Natomiast miejscowe firmy uzyskają dostęp do rynku europejskiego. Ożywienie handlu oraz podniesienie efektywności będą jednak wymagać znacznego wysiłku. Czeskie przedsiębiorstwa zostaną wystawione na ostrą konkurencję, a rząd będzie musiał dołożyć starań, aby zreformować system świadczeń socjalnych oraz zredukować deficyt budżetowy.
Niezbyt skorym do podróży Czechom mniej zależy na możliwości zatrudnienia za granicą. Liczą natomiast na stopniową poprawę warunków życia u siebie. Oczekuje się, że po przystąpieniu do UE dochody będą rosły szybciej niż ceny. Zresztą w porównaniu z innymi krajami kandydackimi Czechy mają stosunkowo dobry punkt wyjścia, gdyż należą do najzamożniejszych państw w tym gronie. M.in. dlatego ekonomiści uważają, że za 15 lat dogonią najsłabsze gospodarczo kraje UE.
Z ludnością liczącą 10,3 mln nasi południowi sąsiedzi zajmą pod tym względem w UE dziesiątą pozycję. Jeżeli chodzi o produkt krajowy brutto, plasują się wśród 25 państw członkowskich i kandydackich na miejscu szesnastym. EBC przewiduje, że tegoroczny wzrost gospodarczy w krajach kandydackich może wynieść 3,1%, a w 2004 r. 4%, wobec zaledwie 0,4% oraz 1,1% w obecnych państwach członkowskich.
Nadzieje związane z przystąpieniem do UE sprzyjały od dłuższego czasu wzmocnieniu korony. W zeszłym roku jej kurs do euro osiągnął rekordowo wysoki poziom, głównie dzięki napływowi zagranicznych inwestycji o wartości 8,4 mld USD. Od końca marca br. czeska waluta wzmocniła się o około 2,5%. Wczoraj, podczas pierwszego dnia notowań po referendum kurs korony jeszcz wzrósł, do 31,24 jednostek za euro, najwyższego poziomu od miesiąca. Indeks giełdy praskiej PX-50 zyskał w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy 25%.