Od wyraźnych spadków rozpoczęły się pierwsze w tym tygodniu sesje na giełdach nowojorskich. Wśród coraz większej liczby inwestorów panuje przekonanie, że najsilniejszy od czterech lat kwartalny wzrost indeksu S&P 500 nie znajduje uzasadnienia w obecnej sytuacji finansowej spółek. Stąd wczorajsza skłonność do realizacji zysków, tym bardziej że same firmy zaczynają potwierdzać tę teorię. Jednym z liderów spadków była spółka działająca w branży medycznej - Tenet Healthcare, która skorygowała prognozę wyników. Największa instytucja finansowa w USA działająca na rynku hipotecznym - Fannie Mae, również znalazła się "na minusie", gdy pojawiły się informacje, że grozi jej korekta wyników finansowych za ub.r. Na rynku mówi się, że spółka stosowała kreatywną księgowość, aby ukryć pokaźne straty. Wczoraj do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones spadł o 1,42%, a Nasdaq Composite stracił 2,23%.
Spadki przeważyły również na czołowych giełdach zachodnioeuropejskich, a powody przeceny były podobne jak w USA - negatywne informacje napływające ze spółek. Prognozę sprzedaży zredukował światowy potentat w produkcji żywności i środków kosmetycznych - brytyjsko-holenderski Unilever. Negatywnie na rynek wpłynęła też zapowiedź mniejszych wpływów potentata branży piwnej - Heinekena, którego akcje staniały wczoraj aż o 12%. W defensywie znalazły się też papiery monachijskiego banku HVB. Ich cena spadła o ponad 3%. Niemiecki potentat rozpoczął właśnie sprzedaż w drodze pierwotnej emisji publicznej (IPO) akcji należącego do niego Banku Austria Creditanstallt. Cena, za jaką zamierza sprzedać te walory, odbiega jednak wyraźnie w dół od wcześniejszych deklaracji. Poniedziałek nie był też dobrym dniem dla branży samochodowej. Akcje takich potentatów, jak Volkswagen, Renault czy Fiat staniały po kilka procent. Była to reakcja na raport stowarzyszenia motoryzacyjnego VDA, które spodziewa się 4-proc. sprzedaży samochodów w Europie Zachodniej w tym roku. Londyński wskaźnik FT-SE 100 spadł wczoraj o 1,74%, paryski CAC-40 obniżył się o 2,22%, a frankfurcki DAX stracił 1,62%.