Emisja tych obligacji jest związana z zakładaną na przyszły rok likwidacją kontraktów długoterminowych w energetyce, tak zwanych KDT. PSE zawierały kontrakty z elektrowniami na zakup pewnej ilości energii po określonych cenach, co było podstawą kredytowania ich inwestycji. Kontrakty długoterminowe stanowią zabezpieczenie kredytów, jakie banki udzielają elektrowniom. Ale równocześnie są barierą w stworzeniu wolnego rynku energii w Polsce, ze względu na stałe elementy tych umów. Obecnie około 65 procent energii jej producenci sprzedają Polskim Sieciom Elektroenergetycznym w ramach KDT. Pomysł rządu i Polskich Sieci Elektroenergetycznych według wstępnych projektów, polega na wypłaceniu rekompensaty elektrowniom za zerwanie umów z PSE. Potrzebne na to środki pochodziłyby z emisji papierów dłużnych. "Jeśli wszystko pójdzie z planem, tak jak dotychczas, to powinniśmy być gotowi w drugiej połowie przyszłego roku. Wartość emisji nie została jeszcze ustalona, ale pewnie znajdzie się ona w przedziale od 10 do 20 miliardów złotych, bliżej 10 miliardów" - powiedział w wywiadzie dla Reutera Dobrzański. Banki udzieliły pożyczek producentom energii o wartości kilkunastu miliardów złotych. Wcześniejsza spłata kredytów może pozbawić ich pewnych i bezpiecznych przychodów odsetkowych. Szczególnie silnie zaangażowany w kredytowanie elektrowni jest giełdowy Pekao SA. Według analityków udział kredytów dla tego sektora w portfelu Pekao SA wynosi około 10 procent. Oznacza to, że są one winne Pekao około trzech miliardów złotych. ((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: kuba.kurasz.reuters.com @reuters.net))