Reklama

Rynki spokojne o wynik kongresu SLD, niepokoi tylko los reformy finansów

Warszawa, 27.06.2003 (ISB) -- Rynki finansowe zareagowałyby nerwowo, gdyby na rozpoczynającym się w niedzielę kongresie Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLLD) Leszek Miller stracił przywództwo w partii. Choć taka - w ocenie obserwatorów zmiana mało realna- na stanowisku szefa SLD prawdopodobnie doprowadziłaby do upadku rządu, kongres wzbudza jedynie umiarkowane zainteresowanie rynków. Inwestorzy wskazują raczej na niepewność co do kształtu rządowego budżetu na 2004 rok.

Publikacja: 27.06.2003 14:11

Choć jeszcze miesiąc temu komentatorzy mnożyli scenariusze rozwoju sytuacji politycznej po partyjnym kongresie, dziś pozycja Leszka Millera zarówno jako premiera, jak i szefa SLD wydaje się niezachwiana. Jest to o tyle ważne, że Miller zapowiedział, iż obecnie tylko przewodniczący SLD może być szefem rządu.

"Jeśli dojdzie do zmiany szefa SLD, wówczas rynki zareagują nerwowo odbierając tę informację jako ryzyko niestabilności politycznej. Obecnie jednak więcej niepewności wywołuje kształt reformy finansów publicznych, kwestia poparcia dla tej reformy i kształt przyszłorocznego budżetu" - uważa Tomasz Zdyb, analityk Banku Pekao SA.

"Rynki finansowe ze spokojem przyglądają się temu wydarzeniu, jednak pozycja szefa SLD wydaje się dziś mocna. Nie spodziewamy się zmian na stanowisku szefa partii, a więc znika groźba niepewności związana z niestabilnością rządu" - powiedział dealer innego dużego banku, który prosił o zachowanie anonimowości.

Pozycję Millera wzmocniło uzyskanie w połowie czerwca wotum zaufania dla rządu w parlamencie. Po tym wydarzeniu Leszek Miller może być niemal pewny pozostania na stanowiska przewodniczącego Sojuszu na najbliższe 4 lata.

Ku zaskoczeniu opinii publicznej, ewentualni kontrkandydaci Millera deklarują obecnie jedynie ubieganie się o stanowiska zastępców. Swoje kandydatury zgłosili już obecni wiceszefowie partii: Andrzej Celiński, Stanisław Janas, Krzysztof Janik, Jerzy Szmajdziński, Ryszard Kalisz, Józef Oleksy, a także nowa kandydatka - Aleksandra Jakubowska. Spodziewana jest także kandydatura Krystyny Łybackiej. O funkcję sekretarza generalnego SLD ponownie będzie się ubiegać Marek Dyduch.

Reklama
Reklama

Sam premier deklaruje otwarcie, że kongres SLD, który odbędzie się 29 i 30 czerwca, nie powinien skupić się na problemach personalnych, a raczej przynieść rozwiązania programowe. Kongres musi dać odpowiedź, czy SLD jest w stanie zaproponować Rzeczypospolitej program, który byłby związany z koniecznością dogonienia krajów Unii Europejskiej, uważa Leszek Miller.

Według Zdyba, rynki będą śledziły niedzielne i poniedziałkowe wydarzenia w SLD. Ale w obliczu małego prawdopodobieństwa zmian personalnych w SLD, kongres będzie miał raczej neutralny wpływ na kurs złotego.

Jego zdaniem, inwestorzy mogą reagować bardziej na ewentualne wypowiedzi wicepremiera i szefa resortu pracy i polityki społecznej odpowiedzialnego za finanse Jerzego Hausnera, czy też innych członków rządu, odnośnie kształtu reformy finansów, czy rządowego budżetu na 2004 rok. (ISB)

Monika Romaniuk

mor/tom/pk

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama