- Mieszko ma dobre perspektywy rozwoju. Odszedłem ze spółki z powodów prywatnych, dla nowych wyzwań. Przechodzę do firmy Silvesp, swego rodzaju funduszu inwestycyjnego, który realizuje m.in. projekty restrukturyzacyjne na Śląsku - powiedział nam T. Gajdziński. Prezesem spółki z Raciborza był od 1998 r. Wcześniej - dyrektorem i członkiem zarządu. T. Gajdziński rozstając się z Mieszkiem sprzedał zapewne też jego akcje. Na walnym, które odbyło się na początku czerwca miał 302 341 walorów (4,4%). W piątek dokładnie taka liczba akcji zmieniła właściciela po 9 zł każda w transakcji pozasesyjnej (kurs wyniósł 10,95 zł).
Mieszko wypadł słabo pod względem wyników finansowych w I kwartale. Mógł być z tego niezadowolony fundusz Central European Confectionary Holdings, który ma prawie 62% akcji. - Współpraca z największym akcjonariuszem układała się dobrze. Mój następca powinien zakończyć rozpoczęte inwestycje w nowe linie produkcyjne i markę, co powinno przynieść wzrost przychodów - powiedział T. Gajdziński.