Wczorajsze walne Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych po rozpatrzeniu spraw porządkowych zostało przerwane. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że nastąpiło to na wniosek resortu skarbu. - Nie, to był wniosek innego akcjonariusza, który stwierdził, że dokładniejszego przeanalizowania wymagają wydatki Depozytu na budowę siedziby - usłyszeliśmy w ministerstwie.
MSP kontroluje bezpośrednio 1/3 akcji spółki, a za pośrednictwem GPW kolejną 1/3. Reszta jest w rękach NBP. W rozmowie z nami wiceprezes banku Jerzy Stopyra wskazywał na konieczność zbadania wydatków inwestycyjnych Depozytu.
Zmiany po przerwie
Obrady zostaną wznowione 15 lipca. Wcześniej, na żądanie resortu skarbu, przełożony został termin WZA - z 23 na 30 czerwca. Zmiana zaowocowała wzbogaceniem porządku obrad. Jak się dowiedzieliśmy, na wniosek MSP znalazł się w nim punkt dotyczący zmian w radzie nadzorczej. Wcześniej nie były planowane, bo rada w obecnym składzie pracuje dopiero od roku, a jej kadencja upływa za kilka lat.
Co się zatem stało? W resorcie usłyszeliśmy, że to normalna procedura. Warto jednak pamiętać, że w ostatnich dniach miało miejsce walne warszawskiej giełdy. W zarządzie GPW znalazł się Andrzej Sopoćko, dotychczas wiceminister finansów. GPW ma dwóch przedstawicieli w organie nadzorczym Krajowego Depozytu. Są nimi prezes Wiesław Rozłucki oraz wiceprezes Ryszard Czerniawski. Z naszych informacji wynika, że są spore szanse na to, że jednego z nich zastąpi A. Sopoćko. A to może z kolei doprowadzić do bardzo istotnej przebudowy układu sił w Krajowym Depozycie. W tej chwili po dwóch przedstawicieli w radzie spółki mają, poza giełdą, NBP i Skarb Państwa, po jednym - domy maklerskie i banki. Przy czym Skarb reprezentowany jest przez osobę z resortu skarbu oraz z resortu finansów. Przedstawiciel MF sprzyja, jak twierdzą nasi informatorzy, poczynaniom banku centralnego - od lat krytykującego KDPW. Obserwatorzy rynku są przekonani, że obecność A. Sopoćko w radzie Depozytu działałaby również na korzyść NBP. W takiej sytuacji bank miałby także większe szanse na poparcie swoich działań ze strony domów maklerskich.