Reklama

Enterprise Investors domaga się akcji

Fundusz Enterprise Investors uważa, że kupując akcje Stolicy, został oszukany i w sądzie arbitrażowym domaga się od założycieli kurierskiej firmy walorów o wartości 8 mln zł. Ci oświadczyli wczoraj, że celem EI jest przejęcie kontroli, a w konsekwencji postawienie przedsiębiorstwa w stan likwidacji. Strony czekają na opinię biegłego rewidenta.

Publikacja: 02.07.2003 08:52

W marcu nowy dyrektor finansowy, a potem członek zarządu Stolicy, Jacek Owczarek, wykrył nieprawidłowości w księgach spółki. Poinformował o tym resztę zarządu i radę nadzorczą. Rada - akcjonariuszy, którymi są Polish Enterprise Fund IV (ok. 43%) oraz trzy osoby fizyczne: Jan Tkaczow, Janusz Niedźwiedzki i Piotr Wasilewski. Nieprawidłowości dotyczą okresu 2000-2002 i kilkunastu milionów złotych, które zaważyć miały na wycenie spółki w momencie, gdy wchodził do niej fundusz zarządzany przez Enterprise Investors.

Mimo że żadna strona nie potrafi wyjaśnić, czego konkretnie dotyczą wykryte przez dyrektora finansowego nadużycia, padły już zarzuty. Pojawiły się roszczenia, a do gry wkroczyły organa ścigania.

- Po otrzymaniu sygnału od rady nadzorczej zostaliśmy odcięci od informacji, a dyrektor finansowy zwolniony dyscyplinarnie przez zarząd. Zapewne w imię zasady, że należy pozbyć się posłańca, który przynosi złe wiadomości - mówi Jacek Siwicki, partner zarządzający w Enterprise Investors. Dlatego też, jak wyjaśnia, jego firma zwróciła się o pomoc do organów ścigania, składając zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W ubiegłym tygodniu prokuratura zatrzymała i przesłuchała kilka osób odpowiedzialnych w Stolicy za finanse.

Założyciele spółki opublikowali wczoraj w tej sprawie oświadczenie. Ich zdaniem, EI zainicjowało postępowanie karne, aby wymusić na nich nieodpłatne przekazanie akcji o wartości 8 mln zł. Pozew w tej sprawie trafił do sądu arbitrażowego. - Uruchomiliśmy procedurę przewidzianą umową inwestycyjną - tłumaczy J. Siwicki. Nie chciał jednak wyjaśnić, na jakiej podstawie, biorąc pod uwagę brak konkretnych informacji o nieprawidłowościach w prowadzeniu ksiąg Stolicy, fundusz domaga się przekazania walorów o takiej właśnie wartości.

Założyciele Stolicy twierdzą, że te papiery zapewniłyby EI kontrolę nad firmą. Na pytanie, czy fundusz wyrażał chęć przejęcia kontroli nad spółką w tym roku, Robert Słowik, pełnomocnik prasowy prywatnych akcjonariuszy, odpowiada: - Enterprise Investors zgłaszał takie żądania i popierał je groźbami podjęcia działań prokuratorskich, sugerował ujawnienie publicznie pewnych nieprawidłowości, które wcześniej nie były im znane. To był szantaż.

Reklama
Reklama

Założyciele spółki zarzucają też partnerowi, że chce obniżyć konkurencyjność spółki, a w konsekwencji postawić ją w stan likwidacji. - Zainwestowaliśmy w Stolicę 10,4 mln dolarów. Mielibyśmy dążyć do obniżenia wartości inwestycji? To absurd - kwituje J. Siwicki. Jak zapewnia, EI nie zmieniło planów wobec Stolicy, a horyzont inwestycyjny w tym przypadku nie różni się od ogólnie przyjętego przez fundusze z grupy (4-6, a nawet do 10 lat).

- Chcemy się dowiedzieć, jakiego rodzaju nieprawidłowości miały miejsce. Czekamy obecnie na opinię biegłego rewidenta o sytuacji finansowej spółki w 2002 rok. Jeśli ją wyda - przyjmiemy ją bez zastrzeżeń - deklaruje J. Siwicki. Dyrektor finansowy był zdania, że w związku z nieprawidłowościami w latach wcześniejszych, nie może wypełnić swoich obowiązków i podpisać się pod bilansem Stolicy za 2002 rok. Obecnie bada go Ernst & Young. - Etyka audytora zabrania nam udzielania informacji o klientach - stwierdziła Maria Bnińska, rzecznik E&Y w Polsce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama