Łączna wartość opłat i prowizji zebranych przez banki inwestycyjne w okresie styczeń-czerwiec 2003 r. z tytułu obsługi łączenia się spółek wyniosła 3 mld USD. To zaledwie 25% tego, co udało się im zebrać w szczycie hossy w 2000 r.
Goldman Sachs w ciągu 5 ostatnich lat tylko w 2002 r. opuścił pierwsze miejsce na liście liderów sektora M&A. Wyprzedził go wtedy CSFB, który obecnie spadł na 4. pozycję. Goldman obsłużył w tym roku transakcje M&A o wartości prawie 86 mld USD. Największe fuzje nadzorowane przez trzeci pod względem kapitalizacji bank inwestycyjny na świecie to m.in. warte ponad 16 mld USD przejęcie Telecom Italia przez Olivetti oraz kupno DirecTV przez News Corp.
Drugie miejsce zajął Merrill Lynch z transakcjami na kwotę 81 mld USD. Spółka ta dokonała jednocześnie największego postępu w stosunku do I płowy 2002 r. Wtedy była na 6. miejscu. Merrill zyskał najbardziej dzięki zaangażowaniu w wykup przez rząd Japonii bankrutującego banku Resona.
Bankowcy inwestycyjni zarówno z Goldmana, jak i z Merrill Lynch podkreślają, że zauważalna jest tendencja do wyhamowywania spadku liczby i wartości transakcji M&A. - Wśród spółek istnieje obecnie większe zainteresowanie braniem udziału w procesie konsolidacji niż przed rokiem - powiedział agencji Bloomberga Philip Yates, jeden z dyrektorów branży M&A w Merrill Lynch. - Pozytywnie oddziałuje na rynek ustabilizowanie sytuacji w Iraku oraz potanienie finansowania tego rodzaju transakcji - dodał. Banki inwestycyjne oczekują, że już w przyszłym roku może dojść do odwrócenia negatywnej tendencji.
Tymczasem spadek dochodów z działalności w zakresie M&A banki inwestycyjne rekompensują inwestycjami na rynku obligacji, walut i surowców. W II kwartale br. Goldman zrobił na tym 2 mld USD.