Reklama

Półtora roku hossy

Giełdy z emerging markets dają w tym roku inwestorom większe zwroty niż rynki większości krajów rozwiniętych. Podobnie było zresztą w dwóch minionych latach. Giełdy te stały się też mniej ryzykowne.

Publikacja: 17.07.2003 09:39

Indeks MSCI Emerging Markets Free wzrósł w tym roku o 20%. W skład tego wskaźnika wchodzą spółki z 26 krajów z Azji, Ameryki Łacińskiej, Afryki i wschodniej Europy, w tym z Polski. W tym samym okresie indeks MSCI World zyskał 13%. Składa się on z akcji firm amerykańskich, japońskich i z 21 innych krajów. Od 2001 r. indeks rynków wschodzących zachowywał się lepiej w ośmiu z 10 kwartałów, włącznie z II kwartałem br.

Kursy akcji rosną szybciej na emerging markets, gdyż niektórzy inwestorzy szukają większych zwrotów na rubieżach świata finansów. Skłaniają ich do tego coraz niższe stopy procentowe w krajach uprzemysłowionych, słabe tempo wzrostu gospodarczego i wreszcie skandale, takie jak bankructwa Enronu czy WorldComu. - Ludzie zdają sobie sprawę, że emerging markets są tak samo ryzykowne, jak rynki rozwinięte, a ich obligacje korporacyjne wcale nie są gorsze - powiedział agencji Bloomberga Mark Mobius, który zarządza 7,7 mld USD inwestycji na emerging markets w Templeton Asset Management Ltd.

W tym roku 10 najlepszych pod względem wzrostu giełd na świecie to rynki ze wschodzących gospodarek. Ich indeksy wzrosły o co najmniej 32% w przeliczeniu na dolary. Przoduje wenezuelski General Index - 62% w górę, a tuż za nim jest argentyński Merval - 59% wzrostu. Brazylijski producent stali dla przemysłu samochodowego, Usinas i największa chilijska stalownia, Compania Acero del Pacifico, należą do spółek, które dały największe zwroty na emerging markets. Kursy obu tych firm wzrosły prawie trzykrotnie.

Napływ gotówki

W tym roku napływa coraz więcej pieniędzy do funduszy akcyjnych, inwestujących na emerging markets, zwłaszcza do tych, które specjalizują się w Ameryce Łacińskiej i Azji (poza Japonią). Wpływy netto do tych funduszy wyniosły ok. 600 mln USD, według danych amerykańskiej firmy EmergingPortofolio.com Fund Research. - Główną tego przyczyną są niskie stopy procentowe. Inwestorzy szukają wyższych zwrotów na emerging markets - powiedział Ian Wilson, który odpowiada za fundusze w tej firmie.

Reklama
Reklama

Lepsze wskaźniki

Mark Mobius powiedział, że fundusze emerging markets Templetona też odnotowują napływ pieniędzy. - Spodziewamy się, że nadal tak będzie, ponieważ akcje z emerging markets wciąż są raczej niedrogie, gdy porównuje się ich kursy z zyskami i wartością księgową - powiedział Mobius. Na przykład, wskaźnik C/Z dla rynków wschodzących wynosi średnio 8,5, a dla spółek z MSCI World sięga 19,2. Wskaźnik ceny do wartości księgowej na emerging markets wynosi 1,6, a na giełdach krajów rozwiniętych 2,4.

- Giełdy z emerging markets będą dawały większe zwroty niż indeks MSCI World przez najbliższe półtora roku ze względu na cenę akcji i silniejsze wzrosty zysków - uważa Tom Rodwell, zarządzający funduszem w londyńskiej firmie Pictet Asset Management. Ma ona ok. 700 mln USD zainwestowanych na emerging markets.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama